Musimy kreować eksporterów
Choć statystyki dotyczące polskiego eksportu stawiają nas w światowej czołówce, jeśli chodzi o dynamikę wzrostu, zwłaszcza w pandemicznym 2020 r., i obrazują bardzo dobry stan przedsiębiorstw sprzedających na inne rynki, to maskują utrzymujący się od lat problem – ciągle niewielką liczbę eksporterów, ich powolny przyrost i mały udział firm z sektora MSP
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości szacuje, że tylko 4,6 proc. firm zatrudniających powyżej 10 osób sprzedaje za granicę towary, a usługi niecały 1 proc. Jednocześnie w 2019 r. sektor MSP, choć obejmował 95 proc. ogółu eksporterów, to odpowiadał zaledwie za połowę wartości sprzedaży, reszta przypadała na kilkuset największych producentów. Warto przy okazji zwrócić uwagę na kwestię własności, bowiem nadal ponad połowa eksportu pochodzi od firm z zagranicznym kapitałem, jak pokazuje najnowszy raport KUKE i SpotData „30 lat polskiego eksportu”. Choć proporcja zmienia się stopniowo na korzyść przedsiębiorstw o polskim rodowodzie, a w tej kategorii mniejszy udział lokalnych podmiotów mają m.in. wysoko rozwinięte kraje jak Holandia i Belgia oraz Czechy czy Słowacja, w której tylko nieznacznie przekracza on 10 proc.
Ten obraz rynku znajduje odzwierciedlenie w statystykach KUKE. Wyjątkowy był jedynie czas pandemii, przynosząc skokowy wzrost liczby nowych polis i klientów korzystających z ubezpieczenia należności eksportowych. Wynikało to częściowo z obawy ubezpieczycieli komercyjnych przed braniem na siebie ryzyka w momencie załamania aktywności gospodarczej i totalnej nieprzewidywalności dalszych wydarzeń oraz specjalnych instrumentów zapewniających płynność i bezpieczeństwo transakcji eksportowych oferowanych przez KUKE. Były to jednak podmioty, które w przeważającej części korzystały już z ubezpieczeń. Nowych brakowało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.