Z długami i bez przychodów
Dziś drugi dzień, gdy wszystkie gabinety kosmetyczne i fryzjerskie muszą być całkowicie zamknięte
Długi firm z branży zgłoszone do Krajowego Rejestru Długów na koniec marca wynosiły prawie 37,7 mln zł. Rok wcześniej było to 31 mln zł, a przed trzema laty nieco ponad 24 mln zł. Początek roku to jednak zwyczajowo okres, w którym zadłużenie jest najmniejsze.
– Wynika to stąd, że w okresie sylwestrowo-karnawałowym oraz studniówkowym salony mają dużo pracy i zarabiają. Później pojawiają się okresowe wzrosty zadłużenia, między innymi późną jesienią, kiedy klientów jest mniej, a zobowiązania trzeba płacić. To wtedy kontrahenci wpisują salony do rejestru dłużników – zauważa Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.