Państwo Środka zaczyna liczyć straty
W tym tygodniu Chiny miały wrócić do pracy. Uniemożliwia to jednak przeciągająca się epidemia wirusa 2019-nCoV
Jeszcze zanim koronawirus z Wuhanu zbliżył się do niechlubnych rekordów ustanowionych w latach 2002–2003 przez swojego kuzyna – wirus SARS – jedna rzecz była pewna: pojawienie się mikroba nie pozostanie bez wpływu na gospodarkę Państwa Środka. Otwarte jednak było pytanie, jak duży on będzie. Dzisiaj już wiemy, że spory.
Prognozy dla Chin obniżyła większość instytucji. Według agencji Fitch tamtejsza gospodarka urośnie w tym roku o 5,2–5,7 proc. (zamiast 5,9 proc.) w zależności od tego, jak długo będzie trwała walka z wirusem. Z kolei agencja S&P zmieniła swoją prognozę z 5,7 na 5 proc. Rewizję w dół przeprowadzili też eksperci Moody’s Analytics, uznając, że zamiast o 6,1 proc., gospodarka Państwa Środka urośnie w tym roku o 5,3 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.