Polscy turyści uodpornili się na wydarzenia na Bliskim Wschodzie
Anulowanie lub zmiana kierunku wyjazdu z powodu ostatnich wydarzeń w Iraku to sporadyczne przypadki – informują touroperatorzy
Itaka w rejon Bliskiego Wschodu i okolic wysyła około tysiąca klientów tygodniowo. Jak wylicza biuro, z powodu napięcia w Iraku w ostatnich dniach z wcześniej wykupionej wycieczki zrezygnowało lub zmieniło jej docelowe miejsce zaledwie kilka osób. – Większość prosiła o zmianę kierunku, na co przystaliśmy. Dotyczyło to zwłaszcza wyjazdów do Zjedniczonych Emiratów Arabskich czy Omanu, które były zamieniane np. na Zanzibar. Zdecydowanie więcej klientów zwracało się do nas z zapytaniem o trasę przelotu linii, którą będą podróżować na wczasy. Kiedy usłyszeli, że przewoźnicy zrezygnowali z rejsów nad terytorium Iraku czy Iranu, pozostali przy dotychczasowych planach na wakacje – wyjaśnia Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.