Handel w coraz większych opałach. Problemy mają zwłaszcza najmniejsi
Małe sklepy coraz mocniej odczuwają pogorszenie koniunktury. Spada liczba wizyt klientów, ale też ilość sprzedawanych towarów. Rośnie zadłużenie przedsiębiorców
W listopadzie małe sklepy odwiedziło o 0,9 proc. mniej klientów niż rok wcześniej. Kupili o 5,4 proc. mniej produktów. Spadek liczby wizyt jest widoczny od marca tego roku, a kupowanej ilości towaru od czerwca (z przerwą w sierpniu wynikającą z efektów statystycznych - przed rokiem zakupy były mniejsze z powodu niesprzyjającej pogody). Tak wynika z analizy M/platform, platformy integrującej narzędzia i usługi wspierające pracę lokalnych sklepów tradycyjnych.
Przez ostatnie dwa lata sytuacja sprzyjała małym sklepom. Duża w tym zasługa pandemii i związanych z nią lockdownów. Polacy nie chcieli ryzykować zakażenia i zamienili duże sklepy na mniejsze, gdzie mogli szybciej zrobić potrzebne zakupy, do tego blisko domu. Wzrost inflacji na nowo zwrócił oczy klientów w kierunku dyskontów i dużych marketów kuszących licznymi promocjami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.