Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Bez eksportu nie ma rozwoju

Bez eksportu nie ma rozwoju
fot. Travel mania/Shutterstock
25 października 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wśród polskich przedsiębiorców często panuje przekonanie, że ich biznes jest za mały na rynki zagraniczne. Myślą, że w niepewnych czasach lepiej zostać na własnym podwórku. Boją się, że za granicą sobie nie poradzą i porażka zastopuje ich rozwój. W Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu wiemy jednak, że aby dalej się rozwijać, trzeba właśnie eksportować. Nie można bać się internacjonalizacji działalności, a raczej traktować ją jako szansę

Pojemność polskiego rynku jest ograniczona. Na dane produkty i usługi jest skończona liczba zainteresowanych w naszym kraju. Firmy nie mają problemów z dotarciem do nowych klientów, ich po prostu już nie ma i na nic się tu zda np. marketing. Oznacza to, że firmy często nie mają szans na dalszy rozwój, opierając się tylko na odbiorcach z Polski, przez co wpadają w pułapkę średniego rozwoju. Szansą na wydostanie się z niej jest zaś właśnie eksport. To dzięki ekspansji międzynarodowej przedsiębiorstwa mogą dalej rosnąć. Rynki zagraniczne dają przestrzeń do rozwoju, której w Polsce po prostu czasem brakuje. Przedsiębiorcy, szczególnie z sektora MŚP, podchodzą jednak do takich stwierdzeń dość ostrożnie. Często nie dają się łatwo przekonać tego typu „zapewnieniom”. Dlatego tak ważne są edukacja, ciągłe oswajanie „groźnego” eksportu, pokazywanie, że eksportować nie tyle można, co wręcz trzeba, bo jak powiedział kiedyś słynny poeta Johann Wolfgang von Goethe. „kto nie idzie do przodu, ten się cofa”.

Wiedza, a nie przypadek

Do tematu internacjonalizacji działalności nie można jednak podchodzić jedynie optymistycznie, w rozumieniu: bez planu i całkiem spontanicznie. Wiele firm próbuje eksportować swój produkt na dany rynek np. bez odpowiedniego dostosowania oferty do wymogów lokalnych, co kończy się niepowodzeniem. Przykładowo wchodząc do krajów afrykańskich, przedsiębiorcy muszą sprostać wymaganiom np. związanym z certyfikacją halal, odpowiednim składem produktów kształtowanych przez klimat czy tradycję. W Maroku sprzedaje się chociażby kosmetyki z większą ilością karotenu, a słodycze mają znacznie więcej cukru niż w Polsce. Nie można po prostu proponować tej samej oferty w krajach nordyckich i Maghrebu. Dotyczy to również samego opakowania, jego wielkości, stylu, języka, szaty graficznej itd. Bez dostosowania proponowanego produktu do realiów lokalnych, istniejącej konkurencji i barier formalnych trudno o sukces. Istotny również jest odpowiedni dobór partnera, dystrybutora. Znamy sytuacje, gdzie np. niekompetencja importera doprowadziła do zablokowania towaru w porcie, a nawet zmusiła producenta do ściągania kontenerów z powrotem do Polski. Jasno zatem widać, że odpowiednie przygotowanie jest tutaj kluczowe, dobre chęci nie wystarczą. Eksport nie może być dziełem przypadku, ale wynikiem wielu analiz, godzin rozmów i spotkań. Do internacjonalizacji działalności potrzebne są wiedza w zakresie kodów kulturowych, weryfikacja potencjalnych partnerów biznesowych oraz operowanie odpowiednim językiem, sam angielski często nie jest tutaj wystarczający.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.