Dziennik Gazeta Prawana logo

Dobre prognozy dla chemii

29 czerwca 2018

Analitycy spodziewają się, że w 2011 roku akcje Synthosa i Azotów Tarnów dalej będą rosły, a Ciech wreszcie wyjdzie z dołka

Notowania spółek chemicznych mocno zaskakują. Kurs WIG Chemia od stycznia wzrósł o prawie 60 proc., znacznie więcej niż pozostałe indeksy. Zdaniem analityków w 2011 roku tendencja ma się utrzymać, choć wzrosty mogą nie być już tak duże. Mimo to warto będzie mieć w portfelu akcje firm tego sektora.

Wzrosty to zasługa przede wszystkim dwóch spółek: Azotów Tarnów i Synthosu. Akcje tej ostatniej spółki skoczyły w ciągu roku aż o ponad 168 proc. To jednak nie był przypadek. Dzięki hossie na rynku kauczuku, który jest jednym z głównych produktów Synthosu, oraz wzrostowi cen tego surowca firma notowała świetne wyniki. W przyszłym roku warunki makro dalej powinny być sprzyjające. A to głównie za sprawą ekspansji rynku motoryzacyjnego w regionie Azji i Pacyfiku oraz anomalii pogodowych, które znacząco, nawet o 8 - 9 proc., ograniczyły podaż kauczuku naturalnego w Tajlandii i Indonezji (to najwięksi na świecie producenci - odpowiadają za 65 proc. światowej produkcji surowca).

Oświęcimski producent kauczuków i lateksów syntetycznych ma szansę wzmocnić zatem swoją pozycję jednego z liderów europejskiego rynku SBR (syntetyczny kauczuk emulsyjny). To tym bardziej realne, że spółka zwiększy zdolności produkcyjne.

Zdaniem Pawła Burzyńskiego, analityka DM BZ WBK, analiza pokryzysowych statystyk światowego rynku motoryzacyjnego napawa optymizmem. Nieważne, w jak słabej kondycji był globalny przemysł motoryzacyjny w latach kryzysu 2008 - 2009, teraz wydaje się, iż nie tylko branża pożegnała się na dobre ze spadkiem sprzedaży. - O wiele szybsza, niż przewidywano, poprawa sytuacji w branży to kluczowy powód, dla którego perspektywy dla rynku kauczuku wyglądają teraz tak dobrze, a zrestrukturyzowany Synthos notuje rekordowe wyniki - uważa analityk.

2010 rok był również sprzyjający dla polskich zakładów nawozowych. Jak zaznacza Jerzy Majchrzak, dyrektor Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego, wielkości produkcji zakładów wróciły praktycznie do czasu sprzed kryzysu.

Na niekorzyść zapisać trzeba również fiasko prywatyzacji firm tego sektora. Mimo to inwestorzy posiadający walory spółek chemicznych mieli powody do zadowolenia. Dotyczy to zwłaszcza Azotów Tarnów, które od początku roku wzrosły niemal o 103 proc. Taki poziom notowań jest sporą niespodzianką. Z drugiej strony trend wzrostowy był spodziewany. To reakcja na to, że Tarnów przejął kontrolę nad Zakładami Azotowymi Kędzierzyn. Zdaniem Jerzego Marciniaka, prezesa tarnowskich Azotów, kurs powinien dalej wrosnąć po osiągnięciu wszystkich efektów synergii wynikających z fuzji. O ile? Analitycy mówią o poziomie nawet co najmniej kilkunastu procent w ciągu najbliższych dwóch lat.

Rok 2011 to dla Azotów Tarnów okres spłaty 120 mln zł kredytu zaciągniętego na zakup ZAK-u. Nie powinien to być jednak problem - kondycja firmy jest bowiem bardzo dobra. Prognozy mówią, że spółka w 2011 roku zwiększy przychody do 3,34 mld zł, a zysk netto do 112 mln zł.

Dobre prognozy na przyszły rok dotyczą też pozostałych spółek WIG Chemia. Zakłady Chemiczne Police w 2010 roku poszybowały o 43,6 proc., zaś Zakłady Azotowe Puławy o 7,7 proc. W nowym roku prawdopodobnie utrzymają trend wzrostowy, choć wiele za leży od Ministerstwa Skarbu. W styczniu resort chce podjąć kierunkowe decyzje dotyczące prywatyzacji obu firm. Do 11 stycznia 2011 roku inwestorzy zainteresowani kupnem Puław i Polic mają czas na uzupełnienie złożonych dokumentów. - Wówczas podejmiemy decyzję, czy kontynuować proces sprzedaży - wyjaśnia Adam Leszkiewicz, wiceminister skarbu.

Wiadomo, że ofertę kupna 50,67 proc. ZA Puławy złożyła spółka pracownicza Chemia-Puławy. Z kolei ofertę na kupno Polic złożyły Puławy.

Z procesu sprzedaży wyłączona jest natomiast Grupa Ciech, bo spółka jest poważnie zadłużona. Efekt? Wartość jej akcji spadła w 2010 roku o ponad jedną trzecią. Teraz spółka zacznie wychodzić z dołka. Analitycy szacują, że już na początku 2011 roku nastąpi odbicie.

Na notowaniach firm chemicznych mogą zaważyć unijne regulacje dotyczące emisji CO2. W połowie grudnia komitet energetyczny w Parlamencie Europejskim zdecydował o ustanowieniu restrykcyjnych z punktu widzenia Polski benchmarków emisyjnych dla przemysłu i ciepłowni. Przydziały darmowych uprawnień po 2012 r. będą przydzielane według wskaźników liczonych dla 10 proc. najbardziej efektywnych instalacji w UE w danym segmencie emitentów. Generalnie oznacza to relatywnie niższe przydziały dla polskich podmiotów, które w większości wykorzystują węgiel. Jak zastrzega Kamil Kliszcz z DI BRE Banku, z uwagi na brak danych o emisjach elektrociepłowni zakładowych trudno oceniać skalę negatywnego wpływu na globalną konkurencyjność polskich spółek przemysłowych. Nie ma jednak wątpliwości, że problem ten dotknie takich firm, jak Orlen, Lotos oraz Ciech i ZA Puławy.

WIG Paliwa w 2010 roku wzrósł o ponad 31 proc. Eksperci spodziewają się, że w przyszłym roku tempo wzrostu indeksu spadnie lub pozostanie na dotychczasowym poziomie.

W tym roku wiodącymi spółkami były Bogdanka i NWR, które skoczyły odpowiednio o 59 i 64 proc. To jednak efekt wezwania przez czeski NWR na początku października do sprzedaży 100 proc. akcji Bogdanki. Trudno się spodziewać, by w przyszłym roku spółki zanotowały podobne wzrosty.

W górę w 2010 roku szły także walory koncernów naftowych: Orlenu o ponad 44 proc., Lotosu o 17 proc. i węgierskiego MOL o 9 proc. To, jak zachowają się akcje tych dwóch pierwszych spółek w przyszłym roku, zależy od efektów realizacji planów sprzedażowych.

Rynek oczekuje na rozwiązanie ciążącej Polskiemu Koncernowi Naftowemu kwestii Możejek. Decyzja o sprzedaży deficytowego zakładu na Litwie może zapaść jeszcze w I kwartale 2011 r. Pozytywnie odebrane zostaną też dalsze procesy dezinwestycyjne wdrażane przez spółkę (w połowie przyszłego roku rozstrzygnie się być może sprawa sprzedaży udziałów w Polkomtelu). Z kolei kurs Lotosu zależy od powodzenia prywatyzacji tej spółki. Jej finalizacja możliwa będzie w 2011 lub 2012 r.

Gdański koncern w listopadzie przedstawił nową strategię, która została dobrze przyjęta przez rynek, choć większość informacji w niej zawartych już wcześniej była znana. Tym, co budzi niepokój analityków, jest jednak poziom zadłużenia spółki. Nie bardzo wierzą w możliwość spadku wskaźnika zadłużenia do kapitałów własnych z obecnych 0,85 do 0,4, co zakłada strategia.

Pozytywnie na kurs Orlenu i Lotosu wpłynąć może natomiast ustawa o rezerwach obowiązkowych. Może zostać ona uchwalona w przyszłym roku. Na jej mocy rząd co roku przez 10 lat będzie odkupywać od rafinerii 10 proc. rezerw, które te dzisiaj muszą utrzymywać na własny koszt.

Raczej nie należy się spodziewać wzrostów notowań KOV i Petrolinvestu. Od stycznia wartość akcji KOV spadła o 15 proc., z kolei kurs Petrolinvestu poszybowaw dół o 74 proc.

Na minusie rok zakończyło też Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Jednak zdaniem analityków tegoroczny spadek notowań PGNiG o prawie 5 proc. przełoży się w przyszłym roku na wzrosty.

@RY1@i02/2010/255/i02.2010.255.186.0014.002.jpg@RY2@

Fot. Marcin Kaliński

Michał Duszczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.