Trzy pytania do Tomasza Radzkiego, prezesa Velo, firmy rozwijającej sieć sklepów rowerowych
– Naszej branży dekoniunktura nie dotyka aż tak bardzo. W przypadku rowerów obserwujemy spadek sprzedaży. Natomiast biorąc pod uwagę sprzedaż części i akcesoriów rowerowych odnotowujemy wzrost.
●
– Sklep z wieloma markami rejestruje większą marżę, ale również ponosi większe ryzyko handlowe. Nasza firma jako koordynator sieci Dobre Sklepy Rowerowe w ramach systemu partnerskiego stara się zwiększyć przychody sklepów poprzez akcje promocyjne, szkolenia personelu, a przede wszystkich poprzez szeroki asortyment towaru. Negocjacje kosztów, na przykład obsługi kart płatniczych czy sprzedaży ratalnej, to również jeden z elementów naszej współpracy. Pomagamy też przetrwać bez kłopotów finansowych, korzystając z wypracowanych zysków, okres zimowy.
●
– My do współpracy zapraszamy przede wszystkim firmy rodzinne. Istotny jest kapitał własny, minimum 40 tys. zł. Trzeba dostosować wizerunek sklepu do standardów obowiązujących w sieci. Propozycje kierujemy także do właścicieli już funkcjonujących sklepów rowerowych lub sportowych w miastach liczących powyżej 20 tys. mieszkańców. Proponujemy też współpracę osobom, które doświadczenie wyniosły z uprawiania kolarstwa, a dysponują lokalem handlowym o powierzchni minimum 40 mkw.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.