Dziennik Gazeta Prawana logo

Na giełdzie można wygodnie inwestować za pomocą wirtualnych brokerów

19 maja 2009

Najlepszym rozwiązaniem wydaje się skorzystanie z wirtualnego brokera, świadczącego usługi przez internet. Ten sposób inwestowania jest też tańszy i znacznie wygodniejszy niż w przypadku tradycyjnych brokerów. Po pierwsze, należy się upewnić, czy firma, której chcemy powierzyć nasze pieniądze, by za jej pośrednictwem inwestować je na giełdzie, ma pozwolenie na świadczenie usług maklerskich. Najłatwiej sprawdzić to na stronach Komisji Nadzoru Finansowego.

Wybierając wirtualnego brokera, powinniśmy się kierować wielkością opłat, jakie będziemy musieli płacić za korzystanie z jego usług. Koszty za prowadzenie rachunku są stałe, ale prowizja pobierana od każdej zrealizowanej transakcji zależy nie tylko od wielkości tej transakcji, ale także całości obrotu generowanego na rachunku inwestora czy też zainwestowanej kwoty. Często też prowizje są indywidualnie negocjowane z inwestorem. I ostatnią, ale równie ważną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, wybierając maklera, jest wygoda. Warto sprawdzić, jakie warunki inwestowania oferuje bank, w którym mamy np. konto osobiste. Wiele banków ma bowiem oferty łączące konto z rachunkiem maklerskim. Daje to klientowi możliwość swobodnego i szybkiego przelewania środków z konta na rachunek i odwrotnie. Za prowadzenie internetowego rachunku maklerskiego banki nie żądają żadnych dodatkowych opłat – tak jest m.in. w BPH czy detalicznych sieciach BRE Banku, czyli w mBanku i MultiBanku. Wystarczy tylko podpisać dodatkową umowę o świadczenie usług maklerskich przez bank, by móc zacząć inwestować na giełdzie (w tym celu nie trzeba nawet przychodzić do placówki banku, wniosek można wypełnić w internecie, a samą podpisaną umowę przesłać pocztą).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.