Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja może ograniczyć wjazd na swój teren polskim przewoźnikom, by przejąć ich zlecenia

29 czerwca 2018

Ważą się losy kontyngentów wjazdowych do krajów europejskich w 2010 roku. Dziś w Paryżu na ten temat rozmawiać będą przedstawiciele resortów infrastruktury.

Przewoźnicy międzynarodowi z zapartym tchem oczekują na wynik dzisiejszych rozmów rządowych w sprawie rozdziału kontyngentów zezwoleń wjazdowych dla firm transportowych na 2010 rok. Polskie firmy transportowe liczą przede wszystkim na ustępstwa w tej sprawie ze strony Rosjan.

- Liczymy na utrzymanie kontyngentu z Rosją na tegorocznym poziomie - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.

W tym roku Rosja przyznała polskim firmom transportu drogowego 30 tys. zezwoleń na wykonywanie przewozów "do" i "z" krajów trzecich, 160 tys. zezwoleń dwustronnych i tranzytowych oraz ponad 1140 zezwoleń stałych wydanych przez Międzynarodowe Forum Transportu ITF.

Przedstawiciele krajowej branży transportowej już teraz twierdzą, że polskim negocjatorom nie będzie łatwo. W czasie październikowych rozmów z Rosjanami w Swietłogorsku w obwodzie kaliningradzkim w sprawie międzynarodowych przewozów drogowych stronom nie udało się ustalić liczby zezwoleń. Rosjanie zaproponowali przekazanie Polakom zaledwie 5 tys. takich zezwoleń, podczas gdy oczekiwania naszych przewoźników były dziesięciokrotnie wyższe.

- Mimo wszystko liczymy na zracjonalizowanie podejścia strony rosyjskiej - mówi Anna Wrona, rzecznik prasowy Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

Przewoźnicy obawiają się jednak najgorszego scenariusza, gdyż podejrzewają, że Rosjanie chcą przejąć obsługę ładunków z Europą Zachodnią. Topniejące ładunki w ruchu międzynarodowym są łatwiejsze do przejęcia dla rosyjskiej floty. Jej wielkość jest porównywalna do polskiej floty - liczy około 120 tys. pojazdów.

Z powodu ograniczonej liczby ładunków do przewiezienia na Rosji zależy jednak także bardzo naszym przewoźnikom. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w Polsce transportem drogowym przewieziono w październiku 10,3 mln ton ładunków - o 4,1 mln ton mniej niż w analogicznym okresie 2008 roku. Równie złe są statystyki całoroczne. Do końca października przewieziono tylko 94 mln ton ładunków - o 41,7 mln ton mniej, niż rok temu. Możliwe scenariusze na kolejne miesiące też nie napawają optymizmem.

- W listopadzie tego roku wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w sekcji: transport i gospodarka magazynowa kształtuje się na poziomie negatywnym, niższym od notowanego w październiku - podał w notatce GUS.

Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że Rosja łatwo się nie podda i pozwoli polskim firmom transportowym zwiększyć zakres działania.

- Obawiam się, że grozi nam powtórka z początku roku - mówi Konrad Ziaja z Centrum Logistyki Transportu Międzynarodowego.

Pomimo ustaleń poczynionych pod koniec 2008 roku, w I kwartale tego roku Rosjanie po prostu wstrzymali przekazywanie naszym przewoźnikom zezwoleń wjazdowych do tego kraju. W konsekwencji doszło do paraliżu polsko-rosyjskiego transportu drogowego.

W firmy transportowe uderzyło to podwójnie. Zostały zmuszone nie tylko do zatrzymania swoich samochodów, ale też naraziły się na straty związane z dochodzeniem przez zleceniodawców odszkodowań za niewykonane na czas dostawy.

@RY1@i02/2009/241/i02.2009.241.166.004a.001.jpg@RY2@

Fot. Darek Delmanowicz/PAP

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

@RY1@i02/2009/241/i02.2009.241.166.004a.002.jpg@RY2@

Adrian Furgalski, Zespół Doradców Gospodarczych TOR

Rosjanie nie potrzebują teraz niczego od UE. Dlatego nie sądzę, żeby dziś poszli na ustępstwa w sprawie kontyngentów wjazdowych dla przewoźników drogowych. Zwiększenie puli zezwoleń oznacza dla Rosjan wystawienie się na strzał ze strony lepiej przygotowanej do walki o ładunki konkurencji firm unijnych, zwłaszcza z krajów bałtyckich.

Te firmy mają nowocześniejszy tabor samochodowy i zdecydowanie lepsze kontakty biznesowe w Europie.

Zwiększenie liczby zezwoleń oznaczałoby więc w konsekwencji oddanie konkurencji unijnej kontroli nad przewozami drogowymi do Rosji.

W takiej sytuacji reglamentacja jest dla Rosji najlepszym sposobem na zabezpieczenie interesu własnych przewoźników. Mając w ręku taką możliwość, na pewno z niej skorzystają.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.