Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W kryzysie Polacy okradają pracodawców

26 czerwca 2018

Co czwarta firma z powodu oszustw pracowników straciła ponad 100 tys. zł

Polscy pracownicy nagminnie oszukują swoich pracodawców. Wynoszą cenne dane o klientach, sprzedają informacje o warunkach przetargów lub kradną sprzęt - wynika z najnowszego badania firmy doradczej Euler Hermes. A na dodatek w czasie kryzysu liczba takich przestępstw gwałtownie wzrosła. Dzisiaj skarży się na nie już 92 proc. przedsiębiorstw, a ponad jedna czwarta poniosła z tego powodu straty większe niż 100 tys. zł.

Jeszcze rok temu problemy z nieuczciwymi pracownikami miała połowa polskich przedsiębiorstw, tymczasem teraz już 9 na 10. Najpowszechniejsze są kradzieże, które w ostatnim roku dotknęły aż 45 procent firm, ale równie często zdarzają się oszustwa i przywłaszczenia firmowego mienia. Aż 5 proc. pracowników kradnie firmowe tajemnice. - A to przestępstwo jest niestety najtrudniejsze do wyśledzenia - mówi Bartosz Pikuła, kierownik biura ubezpieczeń ryzyka sprzeniewierzeń w Euler Hermes.

Ten nagły wzrost pracowniczych oszustw eksperci tłumaczą kryzysem gospodarczym. Pracownicy kradną, jednak nie tylko dlatego, że ich sytuacja finansowa się pogorszyła, bo zostali zwolnieni lub obniżono im pensję. Często mszczą się w ten sposób na swoim pracodawcy.

- Wystarczy wstrzymanie podwyżek płac, by pracownik poczuł się dotknięty, by miał poczucie, że pracodawca jest w stosunku do niego nie fair. Więc żeby te swoje subiektywne straty odbić, zaczyna coś podkradać lub wręcz oszukiwać własny zakład pracy na dużą skalę - mówi Tomasz Dyrda z firmy konsultingowej Ernst & Young.

Efekty są widoczne gołym okiem: w ciągu ostatnich dwóch lat liczba poważnych oszustw gwałtownie wzrosła. W 2008 roku straty powyżej 100 tys. poniosło z tego powodu 13 proc. polskich przedsiębiorstw. W tym roku poszkodowanych jest już 27 proc. firm! Niebezpiecznie rośnie też liczba zakładów, w których nagminnie dochodzi do pracowniczych oszustw. Już blisko połowa pracodawców ankietowanych przez Euler Hermes wykryła w ciągu ostatniego roku od trzech do pięciu takich przypadków. - To pokazuje, że pracodawcy nie potrafią skutecznie im przeciwdziałać - uważa Henryk Michałowicz z Konfederacji Pracodawców Polskich.

Ale co gorsza, spora część, bo blisko 40 proc., przestępstw popełnianych przez nielojalnych pracowników w ogóle nie jest wykrywana, a jeśli już, to z dużym opóźnieniem. Czasami kradzieże, zwłaszcza te mniejszego kalibru, tuszują zresztą sami pracodawcy, bo uważają, że ujawnienie ich postawiłoby firmę w złym świetle. - A to jest dla pracodawcy reklama najgorsza z możliwych, bo jasno pokazuje, że w jego przedsiębiorstwie dzieje się coś złego - dodaje Michałowicz.

popełnianych przez pracowników nigdy nie jest wykrywanych. Zdarza się, że pracodawca sam tuszuje nadużycia

Klara Klinger

Sylwia Czubkowska

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.