Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Kontrakty z krajowymi kopalniami ratują Kopex

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Eksport polskiego sprzętu górniczego do Rosji spadł w tym roku o 50 proc. Tacy potentaci tego rynku jak Kopex przestawili się więc na dostawy dla polskich spółek węglowych.

Ostatnie dni i tygodnie poprawiły nastroje w Kopeksie. Firma wygrała dwa poważne kontrakty. Największym jest budowa nowego szybu dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej za 180 mln zł oraz szyb zakontraktowany przez Katowicki Holding Węglowy (KHW) o wartości 75 mln zł.

- Zleceń na roboty mamy w tym roku w kraju dużo więcej niż w poprzednich latach - mówi Marian Kostempski, prezes Kopeksu.

Dzięki nim spółka ratuje swój portfel zamówień, od kiedy Rosjanie w ostatnich miesiącach wstrzymali większość inwestycji w górnictwie z powodu braku pieniędzy. Zamrożony został nawet kluczowy projekt rozbudowy zagłębia w Chabarowsku, z którego węgiel mieli odbierać Chińczycy.

- To uderzyło bezpośrednio w nas - mówi nam Marian Kostempski.

Teraz firma próbuje się ratować sprzedażą na polskim rynku, który do tej pory nie był dla niej priorytetem. Chodzi zarówno o prace wykonawcze, jak i dostawy sprzętu.

Poza Kopeksem o polskie kopalnie biją się rodzimy Famur oraz amerykański Joy i austriacki Vest Alpine. Rynek jest umiarkowanie chłonny na taki sprzęt. Kompania Węglowa (KW) tylko w tym roku wyda na inwestycje 900 mln zł, z czego niewielką część stanowi sprzęt.

- Kupujemy przede wszystkim od krajowych dostawców, ponieważ są konkurencyjni cenowo - deklaruje Zbigniew Madej, rzecznik KW.

Jednak mimo takich deklaracji KW i dobrych chęci Kopeksowi trudno jest w tym roku w pełni uzupełnić ubytki zamówień z rosyjskiego rynku. Jak mówi Tomasz Konik, ekspert Deloitte, w tej chwili rynek sprzętu nie jest łatwy, ponieważ polskie spółki węglowe znacznie więcej wydają na bezpieczeństwo w kopalniach niż na same maszyny wydobywcze. Z tego powodu Kopex poza Polską uaktywnił się także na dość odległych rynkach - w Chinach, Argentynie, RPA, Indonezji i Australii. Na Antypodach kupił nawet w ostatnich dniach firmę Wartah, specjalizującą się w produkcji systemów eksploatacji węgla używanych wyłącznie w Australii i w RPA.

Zdaniem Tomasza Konika obecna aktywność Kopeksu w kraju jest przejściowa. Przekonuje, że główna aktywność powinna być skierowana na zagranicę.

- Tam może więcej zarobić, sprzedając usługi projektowania, budowy i wyposażenia całej kopalni. Takich zleceń w Polsce nie dostanie - twierdzi Tomasz Konik.

dariusz.styczek@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.