Tanie linie chcą pieniędzy nawet za szklankę wody
Kiedy szefowie tanich linii lotniczych zjechali w ubiegłym miesiącu do Barcelony na Światowy Kongres Tanich Przewoźników, coroczne dwudniowe spotkanie branży, najgłośniej fetowany był Allegiant Air.
Amerykańska linia z siedzibą w Las Vegas kasuje za odprawę bagażu (15 dol.), boarding (5 dol.) i przydzielenie miejsca (do 25 dol.). Takie stawki wstydziłby się narzucić chyba nawet Michael O''Leary, szef Ryanaira. Jeżeli podczas lotu Allegiant zamarzy ci się szklanka wody - średni czas podróży około dwóch i pół godziny - też będziesz musiał sięgnąć do portfela.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.