Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sklepy z winami są bardziej zyskowne od monopolowych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

- Jak najbardziej. Jest to praca z bardzo wdzięcznym towarem i ciekawymi klientami, ale trudna i mozolna. W Polsce dopiero uczymy się spożywać ten trunek, poznajemy jego gatunki, zalety. Obowiązkiem każdego pracownika sklepu jest pomaganie klientom przy wyborze, doradzanie, które z win lepiej pasuje do danej okazji. Sprzedaż wina jest bardziej zyskowna od alkoholi mocnych. Marża na tego typu produkty sięga 30 proc., choć są sklepy, które operują na wyższych marżach. Są sklepy, w których zwrot zainwestowanego kapitału następuje po trzech miesiącach, ale też takie, w których czeka się na to dwa lata. Średnio jednak ten okres wynosi około roku. W przypadku naszych sklepów w trzecim roku działalności właściciel może liczyć na obrót w wysokości 1 mln zł rocznie. Po odjęciu VAT i innych kosztów czysty zysk to około 12-15 tys. zł miesięcznie.

- Na sklep z winem wystarczy 30-40 mkw. Na przygotowanie placówki, nie licząc wydatków na remont, potrzeba około 15 tys. zł: zakup regałów do ekspozycji towaru, lady, kasy fiskalnej. Bardzo ważnym elementem wyposażenia jest komputer, który służy do kontaktu z klientami. Informujemy ich e-mailowo o promocjach, nowych dostawach. Jeśli chodzi o lodówki do przechowywania win, wymagających stałych, niskich temperatur, to są one przekazywane w komis przez firmy zajmujące się ich sprzedażą. Zatowarowanie to wydatek około 20-30 tys. zł. Jeśli chodzi o lokalizację, to panuje powszechna opinia, że sklep usytuowany w galerii handlowej ma największą szansę odnieść sukces. Nie zgadzam się z tym. Według mnie równie dobrą, a nawet lepszą lokalizacją są główne ulice miast oraz tzw. sypialnie miejskie.

- Dwie trzecie kupowanych w Polsce win to wina czerwone. Białe sprzedają się tylko wtedy, gdy jest ciepło. Częściej też Polacy sięgają po wina wytrawne niż słodkie.

W tej branży nie można zapominać o sezonowości sprzedaży. Jedna trzecia obrotu jest realizowana w ostatnich dwóch miesiącach roku. Najsłabsza sprzedaż jest w okresie wakacyjnym.

84874d0c-f5d6-4549-9a51-41dd86eae50f-38887660.jpg

Włodzimierz Przybylski, dyrektor franczyzy w Grand Cru, która prowadzi sieć sklepów z winami

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.