Citigroup się podzieli
Citigroup chce wydzielić z działalności w zakresie bankowości komercyjnej znaczną część bankowości inwestycyjnej i amerykański pion finansowania kredytu konsumpcyjnego, tzw. consumer finance.
W praktyce byłby to demontaż dokonanej w 1998 roku fuzji Citicorp z Travelers, w wyniku którego powstała Citigroup. Nowa Citi miałaby być podobna do dawnej Citicorp: byłaby globalnym bankiem komercyjnym i detalicznym. W nowej strukturze nie byłoby miejsca dla pewnych rodzajów bankowości inwestycyjnej i consumer finance - m.in. udzielania kredytów hipotecznych podmiotom o niskiej zdolności kredytowej.
Wtajemniczeni utrzymują, że Vikram Pandit, szef Citigroup, który poprzednio popierał koncepcję struktury Citi jako finansowego supermarketu, zmienił zdanie. Mówi się, że docelowo z niechcianych części może powstać całkowicie odrębny podmiot, ale do tego czasu będą funkcjonować jako niezależna jednostka organizacyjna Citi. Jest to próba wydzielenia nierentownych rodzajów działalności i nieściągalnych aktywów.
Wtajemniczeni twierdzą, że projekt reformy przewiduje, m.in. przekazanie zagrożonych aktywów związanych z kredytami hipotecznymi, specjalistycznego oddziału consumer finance CitiFinancial i spółki Primerica - maklera ubezpieczeń - instytucji windykacyjnej znanej jako zły bank. Inne części dawnego banku inwestycyjnego Salomon Brothers mogłyby znaleźć się w pionie tzw. działalności pomocniczej.
Do działalności podstawowej będzie się prawdopodobnie zaliczać komercyjna działalność Citi na całym świecie.
Smith Barney, dom maklerski Citi, ma być przekształcony w spółkę joint venture kontrolowaną przez Morgan Stanley.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.