Dziennik Gazeta Prawana logo

W przyszłym roku trudno będzie zarobić na obligacjach

29 czerwca 2018

Ten rok był wyjątkowo udany dla funduszy papierów dłużnych. Ale czas dużych zysków z inwestycji w podmioty dłużne właśnie się kończy.

Fundusze polskich obligacji skarbowych dały w tym roku zarobić. Według zestawień przygotowywanych przez Analizy Online niektóre z nich przyniosły ponad 8-proc. stopę zwrotu w ostatnich dwunastu miesiącach. Liderem pod tym względem jest Skarbiec - Obligacja Instrumentów Dłużnych. Zysk z kupionej rok temu jednostki uczestnictwa funduszu wynosi 8,4 proc.

Wysokie zarobki z inwestycji w tym segmencie rynku to efekt dużego popytu na polskie papiery skarbowe w tym roku. Zwłaszcza ze strony inwestorów zagranicznych: ich zaangażowanie sięgnęło ponad 126 mld mld zł - najwięcej w historii. W ciągu roku rentowności obligacje znacznie spadły, było to wyraźnie widoczne w pierwszych sześciu miesiącach.

Krajowe fundusze papierów dłużnych też systematycznie zwiększały wartość swoich aktywów. Na koniec października były one warte ponad 17 mld zł. W styczniu było to 13,4 mld zł.

Ale na tym koniec - wiele wskazuje na to, że czas prosperity dla funduszy obligacyjnych się kończy. Od początku października rentowność obligacji systematycznie rośnie. Rynek gra już pod podwyżkę stóp procentowych - to bardzo ogranicza popyt na papiery dłużne.

- Potencjał do dalszego spadku rentowności polskich obligacji jest raczej ograniczony. To widać zwłaszcza w notowaniach obligacji dziesięcioletnich. Nie ma masowego zainteresowania inwestorów tą częścią rynku, co jest związane m.in. z utrzymującym się ryzykiem fiskalnym - mówi Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.

Według niego ta tendencja będzie się utrzymywać też w przyszłym roku. A to oznacza, że rentowności raczej nie będą spadać w takim tempie jak w 2010 r. Dariusz Lasek zarządzający funduszami obligacji w Union Investment mówi, że bez tego raczej nie ma szans, aby fundusze mogły nadal osiągać zyski rzędu 8 proc. rocznie.

- Gdy stopy procentowe NBP będą rosnąć, będzie trudno uzyskać taki wynik - mówi.

Dodaje, że dodatkowy czynnik ryzyka to ewentualne zejście z rynku funduszy emerytalnych. Coraz więcej wskazuje na to, że zamiast typowych transferów do OFE - które w znacznej części trafiały na rynek obligacji - fundusze emerytalne dostaną specjalny typ papierów dłużnych. Jeśli do tego dojdzie, popyt na obligacje skarbowe znacząco spadnie. A to musi mieć wpływ na ceny papierów i w efekcie wycenę funduszy dłużnych.

Dariusz Lasek mówi, że na zagranicznych rynkach odpływ inwestorów z funduszy obligacyjnych jest już wyraźny. W Polsce realizacja zysków też będzie coraz bardziej widoczna. Brak napływu nowego kapitału spowoduje, że fundusze będą coraz mniej istotnym graczem na rynku obligacji - co będzie kolejnym argumentem za wzrostem ich rentowności.

- Do końca roku na rynku będzie raczej stabilizacja. A nowy rok zacznie się od podwyżki stóp. To nigdy nie jest dobry moment na inwestowanie w obligacje - mówi Dariusz Lasek.

Jego zdaniem inwestorzy powinni zrewidować swoje portfele.

- Od jakiegoś czasu próbujemy namawiać klientów na fundusze akcyjne. Ich czas nadchodzi - mówi.

@RY1@i02/2010/229/i02.2010.229.000.018b.001.jpg@RY2@

Największe zyski na funduszach polskich obligacji skarbowych

Marek Chądzyński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.