Zbrojeniówka pełna obaw
OTWARCIE RYNKU wykorzystają zachodnie firmy - mówią przedstawiciele polskiej zbrojeniówki. Od 2011 roku będzie musiała ona walczyć z konkurencją o kontrakty z armii
Już niebawem polska armia będzie musiała kupować broń i wyposażenie w otwartych przetargach. Do tej pory zamówienia obronne były udzielane poza trybem przetargowym. To gwarantowało zlecenia dla polskich firm. Po zmianach o polskie zamówienia na równych zasadach będą ubiegać się także zagraniczne koncerny. To cios dla całej Grupy Bumar. Eksperci obawiają się, że stracą także inne, prywatne firmy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.