Czarne płyty ponownie nakręcają rynek
Pogrzebanie winylu ogłoszono 20 lat temu, gdy pojawiły się pierwsze płyty CD. Ale tradycyjne krążki z muzyką odradzają się. "Polskie Nagrania" rozszerzają swoją ofertę, tłoczenie wznawia dawny "Pronit"
Ten, kto sądził, że ipody i pliki mp3 raz na zawsze uśmiercą płyty gramofonowe, grubo się mylił. Po kilkunastu latach niebytu winyl powraca. I to w wielkim stylu. Artyści dbają o to, by ich albumy pojawiały się na rynku nie tylko na nośnikach cyfrowych, ale też na czarnej płycie. Trend wyczuły koncerny muzyczne, które wznawiają dawne nagrania i wydają je w formie winylowych albumów kolekcjonerskich. Dlaczego ludzie kupują droższe, nieporęczne płyty, które co kilkanaście minut trzeba przekładać ze strony na stronę, by kontynuować słuchanie? Kolekcjonerski snobizm, jakość dźwięku, artystyczne walory okładek - odpowiedzi jest wiele. Jedno pozostaje pewne - rynek winyli rozkręca się niczym czarna płyta.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.