Kredyt Inkaso kupi złe długi od banków
WIERZYTELNOŚCI - Emisja akcji firmy windykacyjnej
Kredyt Inkaso chce wejść na rynek wierzytelności bankowych. Żeby to sfinansować, zamierza sprzedać do 3 milionów nowych akcji. Zapisy ruszają w przyszłym tygodniu.
Ceny emisyjnej jeszcze nie ma, zostanie podana w piątek. Jeśli będzie zbliżona do aktualnej ceny rynkowej - około 13,10 zł - spółka może uzyskać od 20 do 40 mln złotych. To zaledwie część pieniędzy, którą trzeba wydać na zakup pakietu wierzytelności bankowych.
- Z reguły jeden pakiet takich wierzytelności ma nominalną wartość 600 mln zł. Żeby go kupić, trzeba wydać kilkadziesiąt milionów złotych, minimum 60 mln zł - mówi Kamil Karpicki, menedżer do spraw komunikacji korporacyjnej w Kredyt Inkaso.
Rynek wierzytelności bankowych to dla spółki ziemia nie do końca odkryta. Firma do tej pory działała przede wszystkim w segmencie przeterminowanych płatności dla branży telekomunikacyjnej. Jak sama ocenia, kontroluje około 30 - 40 proc. tego segmentu.
Kamil Karpicki przyznaje, że należności telekomunikacyjne są stosunkowo nieduże. Rocznie telekomy sprzedają portfele o wartości nominalnej 500 - 600 mln zł.
- Różnica w wielkości rynku jest ogromna. Rynek wierzytelności bankowych jest wart 6 - 7 mld zł - mówi Kamil Karpicki.
Potwierdzają to analizy innych spółek z branży. Według Piotra Krupy, prezesa firmy Kruk, wartość kredytów zagrożonych i straconych w bankach wynosi ponad 50 mld zł. Według szefa największego windykatora w kraju co najmniej połowa z tego długu trafi do sekurytyzacji w kolejnych trzech latach.
- Przyjmując założenie, że przeciętna cena rynkowa to 10 - 20 proc. wartości wierzytelności, można zakładać, że łączne wydatki na portfele to 2,5 - 5 mld zł. Mówimy więc o rynku, którego potencjalna wartość to 1 - 1,5 mld dolarów - mówił nam kilka tygodni temu prezes Krupa.
I Kruk, i inne firmy z branży też aktywnie szukają sposobów na finansowanie swojej działalności. Kamil Karpicki mówi, że Kredyt Inkaso ma łatwiej: jest już spółką publiczną, więc może sięgać po kapitał z emisji akcji. Firma z Zamościa nie rezygnuje jednak ze sprzedaży obligacji. We wrześniu podpisała umowę z Banco Espírito Santo de Investimento na uruchomienie programu emisji papierów dłużnych o wartości 150 mln zł. Jak dotąd w ramach tego programu sprzedała papiery warte 9 mln zł.
- Naszym zamierzeniem jest, żeby na jedną jednostkę kapitału własnego móc pozyskiwać dwie jednostki kapitału dłużnego. Tak żeby nie zaburzyć struktury naszych finansów i żeby odsetki z obligacji nie zjadły nam zysków - mówi Karpicki.
Kredyt Inkaso systematycznie zwiększa portfel wierzytelności, rosną mu też przychody z działalności. W ubiegłym roku obrotowym jego portfel zwiększył się do około pół miliarda złotych z około 400 mln zł rok wcześniej. W tym samym czasie przychody zwiększyły się do niespełna 30 mln zł z ok. 20 mln zł.
marek.chadzynski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu