Handlowcy walczą VAT-em
Wzrost VAT od nowego roku nie musi oznaczać wzrostu cen. Francuska sieć obniży marże, a cen nie ruszy.
Decyzja Intermarche’u, mającego w Polsce 150 sklepów z artykułami spożywczymi i przemysłowymi, obliczona jest nie tylko na efekt marketingowy. Wynika też z kalkulacji ekonomicznej.
Szefowie sieci wyliczyli, że sama operacja zmiany cenników 1 stycznia, w dniu wolnym od pracy, wymagałaby zatrudnienia dodatkowych pracowników, co kosztowałoby pół miliona złotych. Uznano, że lepiej te pieniądze przeznaczyć na promocję. Jak długo może ona potrwać, firma nie mówi.
Przyznaje jednak, że nie będzie sama dźwigać ciężaru podwyżki bez końca. Musiałaby na to wydać ok. 30 mln zł w skali roku. Już prowadzi rozmowy z producentami i dostawcami, żeby podzielić się kosztami.
Konkurenci Intermarche’ u, m.in. Real, Carrefour czy Żabka, choć na razie nie składają podobnych deklaracji, potwierdzają, że w pierwszym okresie po podwyżce podatku utrzymanie niezmienionych cen będzie magnesem na klientów. Większy ruch może zrekompensować obniżki marż.
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu