Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Grupa FAM powoli wychodzi na plus

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

POPRAWA WYNIKÓW - Restrukturyzacja przynosi rezultaty. FAM chce mieć 200 mln zł przychodów i rentowność na poziomie 5 - 10 proc.

Nie ma już bezpośredniego zagrożenia, że grupa utraci nagle płynność. - Przede wszystkim udało się nam zmniejszyć dług bankowy z ponad 60 mln zł do 32 mln zł. Wcześniej takie zadłużenie przy obrotach nieprzekraczających 200 mln zł niosło poważne zagrożenie dla grupy kapitałowej - mówi Dariusz Zieliński, prezes FAM.

Grupa kapitałowa w 2008 r. miała 20,5 mln zł straty netto. Rok temu powiększyła ją do 40 mln zł. Teraz po sześciu miesiącach 2010 r. ma 3,6 mln zł zysku (część tego wyniku pochodzi z jednorazowej operacji sprzedaży nieruchomości), ale pojawiły się zyski operacyjne. Jaki będzie cały ten rok? - Powinniśmy osiągnąć zysk. Już samo zmniejszenie naszego długu niesie dla spółki istotne zmniejszenie kosztów, co oczywiście w pozytywny sposób przekłada się na wyniki finansowe. Samą restrukturyzację zamierzamy zakończyć w połowie przyszłego roku - twierdzi Dariusz Zieliński.

Zdaniem Zielińskiego bardzo dobre perspektywy ma częstochowski Stradom. Spółka specjalizuje się m.in. w produkcji geotkanin, czyli materiałów używanych przy budowach dróg. - Stradom w ciągu dwóch lat może osiągnąć przychody rzędu 100 mln zł i mieć nawet do 10 proc. rentowności (na poziomie zysku netto). Spółka pracuje na pełnych obrotach, bo zamówień na włókniny drogowe jest bardzo dużo. Po ośmiu miesiącach tego roku Stradom już podwoił wyniki osiągnięte w tym samym okresie rok temu - mówi prezes FAM. Nie wyklucza on, że za dwa lata spółka również zadebiutuje na warszawskiej giełdzie.

Drugim ważnym segmentem jest cynkownia. Na świecie po boomie gospodarczym, a następnie spowolnieniu popyt na usługi cynkownicze jest dwa razy mniejszy niż podaż (głównie w efekcie szybkiego wzrostu podaży nowych cynkowni). - Rynek jest trudny, ale rentowny. Nasze cynkownie mają jednak 90 proc. obłożenia. Oczywiście nasze marże są niższe niż kiedyś, ale nadal zadowalające - dodaje Zieliński.

Segmentem, który jeszcze nie wyszedł z dołka, jest odlewnictwo. - Niestety w tym przypadku został popełniony w przeszłości poważny błąd. Zainwestowano zbyt dużo w odlewnictwo magnezowe, podczas gdy ten rynek kompletnie nie wypalił. Bardzo chcemy utrzymać ten zakład, choć nie ukrywam, że poszukujemy na niego kupca na część majątku. Aby utrzymać działalność, będziemy musieli zbyć część nieoperacyjnych już dzisiaj nieruchomości. Będziemy oferować na sprzedaż 3,5-hektarową działkę w centrum Chełmna. Chcemy ją przekształcić z przemysłowej w handlowo-usługową. Jest atrakcyjnie położona i z czasem pewnie znajdziemy kupca - kończy Zieliński.

michal.sliwinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.