Ofiara własnego sukcesu
Rudolf Spiller dzięki kilku chwytom marketingowym sprawił, że legendarna Leica odzyskała pozycję kultowej marki fotograficznej. Po ogłoszeniu rewelacyjnych wyników firmy musiał jednak zwolnić fotel prezesa
Kto widział sklep firmy Leica - legendarnej niemieckiej marki fotograficznej - temu gabinet jej prezesa wyda się ascetyczny. Szare, tanie, proste meble w niczym nie przypominają klubowych foteli zdobiących wnętrza sklepów ulokowanych w luksusowych centrach Hongkongu, Londynu czy Paryża. - Biuro to moje miejsce pracy, a nie reprezentacyjny salon - lubił mawiać szef firmy, 55-letni Rudolf Spiller.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.