Dziennik Gazeta Prawana logo

Kujawska SM uruchomiła biuro obsługi

27 czerwca 2018

Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa w Inowrocławiu daje przykład, jak spółdzielczość potrafi sobie radzić w warunkach rynkowych - i skutecznie przełamywać stereotypy. Spółdzielnia jako jedna z nielicznych w Polsce stworzyła niedawno nowe, profesjonalne centrum obsługi mieszkańców.

- W nowoczesnym wnętrzu mieszkańcy mają do dyspozycji stanowiska: działu członkowskiego, ds. czynszów, kasę i biuro podawcze - wylicza Jan Gapski, prezes zarządu Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Inowrocławiu. - Skupiliśmy całą obsługę w jednym miejscu, niemal na zasadzie "jednego okienka". Nasze biura są zbudowane bez barier dla osób niepełnosprawnych. Postawiliśmy na przyjazne "wyjście" do naszych członków i lokatorów, co się świetnie sprawdza. Ale to tylko początek udogodnień. W ostatnich dniach uruchomiliśmy elektroniczne biuro obsługi mieszkańców, gdzie przez internet można skontrolować opłaty i czynsze. Ten element wprowadziły wciąż nieliczne spółdzielnie w kraju; a my po prostu chcemy być w czołówce. Od kilku miesięcy funkcjonuje też nasza nowa strona internetowa www.ksmino.pl, na której można sprawdzić wszelkie inwestycje spółdzielni łącznie ze sprawozdaniami finansowymi - wszystko na zasadzie absolutnej przejrzystości i dostępności.

Rzeczywiście, inowrocławska spółdzielnia ma na koncie wiele osiągnięć. Z jednej strony ma za sobą bogatą tradycję, z drugiej - skutecznie stawia czoło wyzwaniom nowych czasów. Jest największa w województwie kujawsko-pomorskim. Zajmuje obszarowo połowę miasta, a oprócz tego działa w 11 miejscowościach. Zarządza ponad 300 budynkami na powierzchni równej 140 ha - pod tym względem jest w czołówce spółdzielni w kraju. Takie rozproszenie zasobów wymaga olbrzymiej sprawności logistycznej. Cała załoga liczy około 300 osób, w tym w samej administracji zarządu niecałe 50. Postawiono na połączenie personelu starszego z młodszym, czyli doświadczenia ze świeżym, "rynkowym" myśleniem. A sprawność funkcjonowania potwierdziła się m.in. przy tzw. akcji uwłaszczeniowej - KSM była jedną z niewielu spółdzielni w Polsce, które przeprowadziły ją bardzo szybko. Na 15,5 tys. lokali uwłaszczyła już połowę. Nie ma też problemów z gruntami pod nieruchomościami. Prowadzi inwestycje: oddała w zeszłym roku do użytku nowy budynek. Skąd taka silna pozycja w branży?

- Jesteśmy po prostu stabilni finansowo i wypłacalni - podkreśla Ewa Sobczyk, wiceprezes spółdzielni. - Potwierdza to zresztą uzyskany przez nas certyfikat Rzetelnej Firmy. Mamy zdywersyfikowane dochody, gdyż posiadamy spory majątek w lokalach. Dochody te w razie potrzeby mogą służyć naszym członkom - i tu właśnie moim zdaniem realizujemy ideę spółdzielczości. Lokatorzy wiedzą, że jesteśmy organizacją o bardzo silnym zapleczu i nie zostawimy ich samych w potrzebie, dlatego są z nami.

Ale to nie wszystko. Spółdzielnia zarządza także wspólnotami mieszkaniowymi. Mimo, że wielu mieszkańców po wydzieleniu zasobów nie musi być członkami KSM, to już od lat nie tylko oni, ale też nowe osoby wolą powierzać swoje zasoby właśnie pod zarząd spółdzielni. O ich zadowoleniu niech zaświadczy fakt: jedna z utworzonych wspólnot postanowiła się usamodzielnić, ale po 2 latach wróciła pod skrzydła KSM. Doceniła, że spółdzielnię stać na remonty, inwestycje i zwykłe, codzienne zarządzanie na możliwie najbardziej ekonomicznym, opłacalnym poziomie, więc warto jej zaufać.

- Koniecznie chcemy tu podkreślić, że wszystkie nasze dokonania nie byłyby możliwe bez świetnej współpracy z naszą Radą Nadzorczą - mówią członkowie zarządu. - Wieloletnie doświadczenia jej przedstawicieli są dla nas niezwykle cenne.

Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa działa zatem jak sprawna firma, a zarazem jest dumna, że może posługiwać się dobrymi rozwiązaniami wypracowanymi przez spółdzielczość. Dzięki nim nie tylko się rozwija i inwestuje, ale też dofinansowuje działalność kulturalną, lokalne kluby osiedlowe i inne formy aktywności społecznej. A w tym roku, last but not least, będzie obchodzić jubileusz 90-lecia istnienia. Taka rocznica zobowiązuje i oby wróżyła dalsze sukcesy.

Jakub Lisiecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.