BPH wywrócony do góry nogami
Rewolucja to specjalność Richarda Gaskina, p.o. prezesa BPH. Radykalne zmiany przeprowadzał już w Rosji
Kariera Richarda Gaskina w General Electric zaczęła się w 1999 roku. Wcześniej przez 13 lat pracował w Ford Motor Company w Anglii. W ramach GE Capital zarządzał bankami w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, a ostatnio w Rosji i na Łotwie. To wszystko, czego można dowiedzieć się o nim oficjalnie.
Ludzie, którzy go znają, twierdzą, że Gaskin to człowiek do zadań specjalnych. Pojawia się w banku, żeby wywrócić go do góry nogami. Tak stało się z rosyjskim oddziałem GE. Gaskin co prawda wyciągnął go z dna, ale przy okazji zupełnie zmienił profil spółki. Wycofał się z kilku rynków, gdzie bank był mocnym graczem, m.in. z hipotek.
Krytycy Gaskina obawiają się, że taki los może spotkać również polski BPH. - W Rosji prowadził biznes consumer finance, wcześniej zajmował się kredytami samochodowymi, nie zna się na bankowości uniwersalnej - powiedział chcący zachować anonimowość analityk.
BPH czekają duże zmiany. Gaskin zapowiada przebudowę warszawskiej centrali banku. - W biurach będzie więcej otwartej przestrzeni, a pracownicy będą bliżej zarządu. Zupełnie jak w zachodnich bankach GE - mówi.
Józef Wancer, długoletni szef BPH, nie miał lekko, kiedy musiał dzielić się władzą z przedstawicielem GE. Gaskin był od stycznia tego roku wiceprezesem banku odpowiedzialnym za strategię. - Przez pierwsze dwa miesiące urzędowania Gaskina w Warszawie panowie nie chcieli wchodzić sobie w drogę. Kiedy Wancer przychodził na posiedzenie zarządu, Gaskin znikał, bo akurat wypadało mu coś bardzo ważnego - mówi pracownik BPH.
Anglik ma twardy charakter przywódcy. Podczas ogłaszania nowej strategii banku na spotkaniu menedżerów powiedział: - Daję sobie 90 dni na zbudowanie nowej strategii banku. Jeśli ktoś nie chce grać ze mną w jednej drużynie, niech odejdzie.
Gaskin zapowiada, że póki BPH nie wyjdzie na prostą, będzie stanowczy. Lubi rozliczać pracowników z najmniejszych nawet zadań. - Najpierw każe wykonać określone zadanie, a potem na każdym etapie rozlicza z jego wykonania - mówi jego bliski współpracownik.
Richard Gaskin będzie pełnił obowiązki prezesa do czasu, aż nie znajdzie następcy Józefa Wancera. Nie będzie to łatwe. - Może zarządzać BPH nawet przez dwa lata, chyba że wcześniej bank zostanie sprzedany - mówi analityk.
Gaskin pytany, jak długo zostanie w Polsce, odpowiada: - Jestem wielkim fanem piłki nożnej, nie wyjadę z Warszawy przed Euro 2012.
@RY1@i02/2010/166/i02.2010.166.000.020a.001.jpg@RY2@
Fot. DANUTA MATLOCH/FOTORZEPA
Gaskin jest znany jako człowiek do zadań specjalnych
Magdalena A. Olczak
magdalena.olczak@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu