Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Wielkie dzielenie w ING

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wycofanie się z rynku poliso- lokat spowodowało, że ING Życie w pierwszym półroczu zebrało mniejszą składkę niż rok temu. Mimo to zysk towarzystwa nieznacznie wzrósł.

Składka zebrana przez spółkę życiową z grupy ING skurczyła się w pierwszej połowie tego roku o jedną trzecią. Z ponad 1,5 mld zł przed rokiem spadła do nieco powyżej 1 mld zł. Jak tłumaczy Tomasz Bławat, prezes ING Życie, to efekt świadomej decyzji, jaką było wycofanie się ze sprzedaży polisolokat oferowanych za pośrednictwem ING Banku Śląskiego. - Ta decyzja odbiła się na składce, ale nie miała wpływu na naszą rentowność - mówi. Zysk netto towarzystwa wzrósł w pierwszym półroczu tego roku do 104 mln zł ze 101 mln zł rok wcześniej. Według prezesa jest to zgodne z oczekiwaniami spółki.

W pierwszej połowie roku ING Życie nie śrubowało swojego wyniku finansowego. Postawiło na inwestycje w nowe produkty (wprowadziło m.in. ubezpieczenie ochronne dla seniorów) oraz w rozwój kanałów sprzedaży. Towarzystwo chce te działania kontynuować w następnych kwartałach. W ciągu pięciu lat planuje pozyskanie 500 tys. nowych klientów. Dodatkowo na jesień spółka zaplanowała przeprowadzenie dużej kampanii wizerunkowej, która ma zachęcać klientów do zakupu ubezpieczenia na życie.

Tomasz Bławat zaznacza, że pierwsza połowa roku pokazuje, że branża ubezpieczeniowa wychodzi z kryzysu, który powodował kurczenie się rynku w 2009 roku. Według niego wzrosty w drugiej połowie roku będą generowane przez polisy ze składką regularną.

- Jeśli odliczymy udział polisolokat, to oczekuję kilkuprocentowego wzrostu przypisu składki na koniec roku - mówi Bławat.

Do końca roku ING Życie chce też przygotować się do rozdzielenia działalności bankowej od ubezpieczeniowej. Taką decyzję podjęła pod koniec 2009 r. grupa ING. Chce ona wprowadzić na giełdę część ubezpieczeniową i w ten sposób zdobyć środki na spłatę rządowej pomocy, z której musiała skorzystać po wybuchu kryzysu finansowego.

ING Życie wraz ze spółką emerytalną (ING OFE, która jest liderem na polskim rynku) wejdzie w skład nowej ubezpieczeniowej grupy pod szyldem ING, która będzie trzecią co do wielkości na świecie.

- W Polsce skala powiązań między ubezpieczycielem a bankiem jest niewielka. ING Bank Śląski jest notowany na giełdzie i nasze relacje zawsze miały charakter komercyjny. Dlatego cała operacja nie będzie miała dużego wpływu na nasz biznes - mówi Tomasz Bławat.

Dodaje, że spółka rozpoczęła rozmowy z innymi bankami na temat współpracy w sprzedaży ubezpieczeń. Do tej pory jej produkty bancassurance były oferowane tylko w ING Banku Śląskim. Podział jest okazją do wprowadzenia ich także do innych instytucji.

- Pierwsze nasze ubezpieczenia pojawią się w innych bankach w pierwszej połowie przyszłego roku - zapowiada Tomasz Bławat.

Należy oczekiwać, że na rozszerzenie współpracy zdecyduje się także ING Bank Śląski, szczególnie że już teraz ma w swojej ofercie polisy ubezpieczycieli spoza grupy. Chodzi o produkty majątkowe, które nie są w Polsce oferowane przez ING.

@RY1@i02/2010/164/i02.2010.164.000.013b.001.jpg@RY2@

Mniejsza składka ING Życie

Mariusz Gawrychowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.