Walka o kolejowy Zastal powoli zbliża się do finału
Wczoraj giełdowy IZNS Iława poinformował, że przekroczył 5 proc. w akcjonariacie zielonogórskiego Zastalu.
Według nieoficjalnych informacji o przejęcie tej spółki stara się teraz grupa kilku akcjonariuszy. Jednym z nich jest IZNS, kolejny to giełdowy Rubicon Partners, następnym jest znany inwestor Krzysztof Moska.
Akcjonariusze chcą zwołania NWZA i zmiany zarządu spółki. Ich zdaniem firma jest niedowartościowana, a obecny zarząd nie robi nic, aby to zmienić. - Wiemy, że IZNS jest również zainteresowany, aby wykorzystać potencjał Zastalu. Jesteśmy otwarci na współpracę - mówi Grzegorz Golec, prezes Rubicon Partners, spółki, która również posiada pakiet akcji zielonogórskiej firmy.
Enigmatycznie o planach wobec Zastalu wypowiadał się Krzysztof Moska, który również ma papiery Zastalu i deklarował, że jest zainteresowany tą spółką. - Mogę jedynie powiedzieć, że nie mam mniej akcji Zastalu, niż miałem. Z uwagą obserwuję, co dzieje się wokół spółki. Każda inicjatywa, która będzie służyła poprawie kondycji Zastalu i wykorzystaniu potencjału tej spółki, spotka się z moim poparciem - powiedział nam Krzysztof Moska.
Planów co do dalszych działań wobec zielonogórskiej firmy nie chciał zdradzić Mariusz Staszak, przewodniczący rady nadzorczej IZNS Iława i dyrektor zarządzający spółki PTI, która jest największym akcjonariuszem IZNS Iława (ma 18,5 proc.). - Sądzę, że w ciągu kilku dni wydamy stosowane oświadczenie - powiedział Mariusz Staszak.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, grupa akcjonariuszy, która skupuje walory Zastalu, może już we wrześniu zwołać NWZA i próbować zmienić radę nadzorczą i zarząd spółki. - Za kilka tygodni podliczymy nasze wspólne głosy i zdecydujemy, czy jest sens zwoływać walne - mówi nam anonimowo jeden z akcjonariuszy Zastalu. Obecnie największym właścicielem spółki jest Agencja Ochrony Gamma, która kontroluje 33 proc. kapitału zielonogórskiej firmy. Wczoraj nie udało nam się z nią skontaktować.
Zastal w przeszłości był jedną z największych firm w Polsce zajmującą się remontem taborów kolejowych. Obecnie spółka zarabia prawie wyłącznie na wynajmie nieruchomości, które do niej należą. - Potencjał, jaki ma Zastal, jest ogromny. Spółka oprócz tego, że może z powodzeniem funkcjonować w swoim core businessie, jakim jest modernizacja i remont taborów kolejowych, ma ponadto cenne nieruchomości, których sprzedaż może jej przynieść dodatkowe zyski. Wartość księgowa Zastalu jest dużo wyższa niż obecna wycena rynkowa tej spółki - dodaje Grzegorz Golec.
Kapitalizacja Zastalu wynosi 68 mln zł. Spółka w I kwartale miała 4,6 mln zł przychodów i 0,4 mln zł straty netto.
Michał Śliwiński
michal.sliwinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu