Santander przejmuje i zwalnia
Hiszpański gigant, który walczy o przejęcie BZ WBK, odnosi sukcesy w Ameryce Łacińskiej, ale na Starym Kontynencie wcale nie wiedzie mu się najlepiej. Zyski jego hiszpańskich i portugalskich spółek znacznie w tym roku spadły
Lista chętnych na BZ WBK robi się coraz krótsza. Z wyścigu wycofał się włoski bank Intesa Sanpaolo - poinformowała agencja Dow Jones. Na krótkiej liście, z której irlandzki AIB, właściciel polskiej spółki, wybierze kupca, zostały więc PKO BP oraz dwa europejskie giganty - BNP Paribas i Santander.
Bank z Hiszpanii jest drugim co do wielkości, po BNP Paribas, gigantem w Europie. To twardy gracz. W spółkach, które przejmuje, szybko robi porządki na swoją modłę. Słynie ze zdecydowanych działań - po przejęciach w USA na bruk trafiło 1 tys. osób, w Brazylii zwolnili blisko 400 osób. W sumie Santander w ciągu ostatniego roku zlikwidował 500 oddziałów oraz wyrzucił 7,5 tys. osób.
Cała grupa zarobiła w pierwszej połowie tego roku 5 mld euro, czyli 5,3 proc. więcej niż w I połowie 2010 r. W Ameryce Łacińskiej wzrost zysku sięgnął prawie 20 proc. Gorzej było w Europie. Nic dziwnego - sytuacja w Hiszpanii jest fatalna. Kryzys nadwyrężył gospodarkę tego kraju tak mocno, że obecnie co piąty jego mieszkaniec jest bez pracy. A to ma wielkie znaczenie dla systemu bankowego, gdyż na koniec ubiegłego roku zadłużenie gospodarstw domowych sięgało 177 proc. PKB. Obecnie ponad 37 proc. kredytów z portfela o wartości 445 mld euro jest zagrożone. To dużo. Na przykład w portfelach polskich banków stanowią one raptem 6,2 proc., co już budzi niepokój ekspertów.
Trudna sytuacja na rodzimym rynku przekłada się na wyniki giganta w Europie - Santader i jego spółkicórki - hiszpańskie Banesto oraz oddział w Portugalii - zanotowały w pierwszym półroczu spadki zysków rzędu 6 - 14 proc.
Takie rezultaty mogą mieć duży wpływ na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego, która będzie musiała wyrazić zgodę na przejęcie BZ WBK.
- Będziemy badać inwestora zgodnie z przepisami, czyli pod względem zapewnienia stabilnego i ostrożnego zarządzania bankiem, jego siły ekonomicznej, źródeł pochodzenia środków przeznaczonych na nabycie akcji oraz możliwości sprawowania efektywnego nadzoru - mówi Marta Chmielewska-Racławska z KNF.
W Polsce Santander to wciąż mało znana marka, choć na polskim rynku działa już od kilku lat. Najpierw specjalizował się wyłącznie w kredytach samochodowych, potem rozszerzył ofertę o kredyty hipoteczne i konsumpcyjne. Sam szyld Santander pojawił się na początku 2006 roku, wcześniej Hiszpanie działali pod marką PTF Bank. Pod nową marką bank notował sukcesy - stał się liderem rynku kredytów samochodowych, całkiem nieźle radził sobie też z hipotekami.
Wszystko się zmieniło w 2008 roku. Bank zaczął wygaszać działalność - najpierw sprzedał wart 2,54 mld zł portfel hipotek, potem wycofał się z kredytów konsumpcyjnych i pozamykał sporą część oddziałów. Wyglądało na to, że grupa wycofuje się z Polski.
Jednak pod koniec lipca ubiegłego roku okazało się, że Hiszpanie przejmują AIG Bank. W rywalizacji o tę instytucję należącą do bankrutującego amerykańskiego giganta ubezpieczeniowego Santander pokonał PKO BP. Eksperci twierdzą, że AIG Bank jest zbyt mały, aby Hiszpanie mogli zawojować rynek. Dlatego startują do BZ WBK.
@RY1@i02/2010/155/i02.2010.155.000.013d.001.jpg@RY2@
Porównanie Santander Banku z BZ WBK
Magdalena A. Olczak
magdalena.olczak@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu