Boryszew może podnieść tegoroczne prognozy zysków
Spółka kontrolowana przez Romana Karkosika najprawdopodobniej skoryguje w górę prognozy wyników finansowych na ten rok. W ciągu tygodnia może złożyć też ofertę na kupno kolejnego, po Maflow, przedsiębiorstwa działającego na międzynarodowych rynkach.
- Po podpisaniu umowy kupna Maflow, czyli w połowie sierpnia, korekta prognozy wyników w górę może być konieczna - twierdzi osoba zbliżona do zarządu giełdowej spółki. Robert Bednarski, wiceprezes Boryszewa ds. finansowych, zaznacza, że polska część Maflow będzie konsolidowana w wynikach spółki prawdopodobnie już od trzeciego kwartału. Za przedsiębiorstwa polska firma zapłaci ok. 100 mln zł.
Boryszew planował zarobić w 2010 r. netto 84 mln zł, operacyjnie 140 mln zł, a na poziomie EBITDA (wynik operacyjny powiększony o amortyzację) 224 mln zł. W ubiegłym roku firmy z grupy Maflow (koncern był jednym z europejskich liderów w produkcji przewodów gumowych i elementów stalowych dla motoryzacji), które kupuje Boryszew, miały blisko 900 mln zł przychodów, notowały też zysk netto. Po pierwszym kwartale te podmioty miały sprzedaż przekraczającą 160 mln zł. Sam Maflow Polska, największa z przejmowanych dziewięciu spółek, zanotował po pięciu miesiącach 15 mln zł zysku netto. Po przejęciu części majątku po upadłym Maflow grupa Boryszew będzie miała ponad 3 mld zł przychodów.
Boryszew nie zwalnia tempa i planuje dalsze przejęcia. Jak się dowiedzieliśmy, spółka rozważa złożenie oferty na kupno kolejnej firmy w upadłości, operującej na globalnym rynku. Może to zrobić w ciągu tygodnia. - Szukamy okazji inwestycyjnych. Mamy na oku kolejne interesujące aktywa - przyznaje Roman Karkosik. Inwestor nie chciał zdradzić nazwy spółki.
Michał Śliwiński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu