Kamitec na NewConnect
Kamitec, spółka, która opracowała rewolucyjną metodę produkcji energii, ma zamiar zadebiutować na NewConnect.
Kamitec pojawi się na rynku alternatywnym jeszcze w tym roku. Będzie to jeden z najbardziej wartościowych debiutów na NewConnect. Między innymi dlatego, że należące do Kamitecu dwie firmy zależne, EZO Recycling oraz Recykling i Energia, są rekordzistami, jeżeli chodzi o uzyskanie dofinansowania z Państwowej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). W sumie zostało im przyznane ok. 120 mln zł.
Docelowo Kamitec ma trafić na GPW. Spółki z jego grupy kapitałowej zajmują się pionierskimi metodami chemicznej segregacji śmieci i przetwarzaniem odpadów plastikowych na olej, gaz i benzyny. Cały proces ma patent Unii Europejskiej. Technologia została opracowana w Polsce przez dział badawczy Kamitecu. Instalacja, na razie w niewielkiej skali, produkująca 50 litrów paliwa na godzinę, już funkcjonuje.
Pozyskiwany olej służyć będzie jako paliwo w elektrowniach, które ma zamiar postawić EZO. Firma ma przyznaną dotację z PARP w wysokości 80 mln zł. Pokrywa ona 70 proc. wartości planowanej inwestycji. Z kolei Recykling & Energia pozyskała z PARP 40 mln zł. Ta firma zajmować się będzie chemicznym sortowaniem opakowań wielowarstwowych (tzw. tetrapacków), składających się z metalu, tektury i plastiku. Pozyskane materiały będzie dalej przetwarzać i sprzedawać.
Arkadiusz Fenicki, prezes Kamitecu, nie wyklucza, że równolegle do debiutu na NewConnect (spółka pojawi się na rynku bez przeprowadzania nowej emisji akcji) Kamitec może sprzedać część nowych walorów potencjalnemu inwestorowi, którym mogłyby być fundusze inwestycyjne lub private equity. - Na razie mamy wystarczającą ilość kapitału, żeby dokończyć inwestycje, na które dostaliśmy dotacje. Jednak chętnie w naszym akcjonariacie zobaczylibyśmy jakiś fundusz - twierdzi Arkadiusz Fenicki.
EZO oraz Recykling & Energia budują instalacje w Pionkach, Starachowicach i Toruniu. Instalacje dzięki odzyskanym z plastiku węglowodorom będą wytwarzały prąd i ciepło. Będą miały moc od kilku do kilkunastu megawatów. Fenicki szacuje, że na początek, po uruchomieniu instalacji, przychody EZO oraz firmy Recykling & Energia będą sięgać kilkudziesięciu milionów złotych, a rentowność operacyjna przekroczy 30 proc. (bez uwzględnienia dotacji). W przyszłości firmy planują stawianie kolejnych instalacji. Obie spółki mają zamiar zarabiać na przyjmowaniu śmieci oraz handlu wyprodukowaną przez siebie energią, a także zielonymi certyfikatami, czyli papierami wartościowymi, które otrzymują producenci energii odnawialnej.
Michał Śliwiński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu