Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Słaby złoty nie zwiększył sprzedaży w przygranicznych sklepach

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Spadek wartości polskiej waluty w stosunku do euro nie zachęcił Niemców, Litwinów i Słowaków do kupowania u nas.

Od końca marca złoty stracił w stosunku do euro ponad 5 proc. W najgorszym momencie, pod koniec czerwca, ta różnica sięgała ponad 7 proc. Jednak mimo tego osłabienia nie widać wzrostu handlu przygranicznego.

Niemcy, jeśli już jadą na zakupy do Polski, to zazwyczaj po benzynę. - Ceny paliwa u nas są znacznie niższe i to dlatego widoczny jest ruch ze strony klientów niemieckich. Ale ich liczba jest raczej stała. Obecny spadek złotego nic nie zmienia - usłyszeliśmy na stacji BP w Słubicach.

Również Litwinów, którzy mniej więcej dwa lata temu tłumnie przyjeżdżali na targowiska w północnej Polsce, teraz nie widać. Podobnie jest ze Słowakami. - Klientów jest tyle samo, ile wcześniej. Kilka lat temu, kiedy Słowacja przyjęła euro, przyjeżdżali masowo. Ceny u nas były znacznie niższe i to im się opłacało. Teraz wszystko jest porównywalne - mówi ekspedientka z Max Marketu w Piwnicznej-Zdroju.

Ekonomiści uważają, że obecne osłabienie jest zbyt małe i trwa zbyt krótko, aby mieszkańcy sąsiednich krajów zaczęli do nas tłumnie przyjeżdżać na zakupy. - Ludzie kierują się własnym uproszczonym rachunkiem, czyli szybką kalkulacją czasu i kosztów transportu - mówi Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers. - Po analizie dochodzą do wniosku, że albo im się nie chce, albo po prostu się nie opłaca. Dopiero spadek waluty o kilkadziesiąt procent ożywiłby handel przygraniczny - dodaje.

gs, kk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.