EMI twardo negocjuje ze sklepami
Wydawcy płyt z muzyką i filmami chcą mieć wpływ na ekspozycję swoich produktów w sieciach handlowych. Te gotowe są rozmawiać o nowych zasadach współpracy, o ile przy okazji uda się obniżyć ceny.
Negocjacje na temat nowych zasad m.in. z sieciami Empik i Media Markt podjął niedawno Piotr Kabaj, prezes EMI Music Polska, jednej z największych firm rynku muzycznego. Chce on uzyskać wpływ na to, czyje płyty i jak eksponowane są w sklepach. Jak twierdzi, powodem rozpoczęcia rozmów jest rosnąca liczba zwrotów niesprzedanych płyt. Jak mówi "DGP", przed rokiem zwrotów było 10 - 12 proc., a obecnie jest ich ponad 20 proc.
- Musimy ponosić koszty tych zwrotów, bo sieci wymuszają na nas odbiór całości niesprzedanego towaru. Jeśli jednak dalej mamy utrzymywać taki komisowy model współpracy, musimy mieć większy wpływ na to, jak sprzedawana jest nasza oferta. Lepiej wiemy, które płyty mają szanse na dobry wynik - mówi w rozmowie z "DGP".
Zjawisko przerzucania całości kosztów za odbiór niesprzedanego towaru na dostawcę nie jest nowe i nie dotyczy tylko wytwórni muzycznych. Artur Kawka, dyrektor zarządzający Monolith Video, firmy zajmującej się wydawaniem i dystrybucją filmów na DVD, przyznaje, że zasada, według której dostawca bierze na siebie obowiązek odbierania niesprzedanego towaru, praktykowana jest w umowach przez sieci od kilku lat.
- Dziś to powszechna praktyka. Jednak zjawisko rośnie. Średnie zwroty wynoszą dziś 30 - 40 proc. nakładu - dodaje.
Niektóre sieci handlowe przyznają, że zwrotów jest więcej. Zdaniem Marcina Rosatiego z Media Saturn Holding Polska zwroty w I połowie roku są na nieco wyższym poziomie niż w ubiegłym roku, co wynika z optymalizacji asortymentu.
Z kolei Empik podkreśla wręcz, że w jego sieci dzięki uruchomieniu magazynu centralnego udało się je zmniejszyć.
- Poziom zwrotów wygenerowanych do dostawców muzycznych do końca kwietnia 2010 roku był o 63 proc. mniejszy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - zaznacza Monika Marianowicz ze spółki Empik.
Jednak sieci handlowe nie wykluczają zmiany zasad współpracy z producentami płyt.
- Rozważamy możliwość implementacji współzarządzania kategorią produktów w Empiku, ale jest trudno jeszcze mówić o konkretnych rozwiązaniach - mówi Monika Marianowicz.
Sieci stawiają jednak własne warunki.
- Zależy nam na podniesieniu sprzedaży legalnej muzyki. Dlatego oczekujemy od naszych dostawców udziału w optymalizacji kosztów - dodaje Marcin Rosati.
Dla sieci obniżenie cen płyt ma duże znaczenie, gdyż jest spora grupa klientów kupująca tańsze płyty. Wielu z nich czeka wręcz, aż towar zostanie przeceniony. Takie działania są już wpisane w cały cykl sprzedażowy.
- Przeceniamy towar i w nowej ofercie ponownie wystawiamy go na rynek. Średnio każda płyta trafia na rynek trzy razy, za każdym razem w innej, niższej cenie. Cykl życia produktu trwa nawet dwa lata, chociaż z roku na rok jest on coraz krótszy - mówi Artur Kawka.
Patrycja Otto, Michał Fura
dgp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu