Dziennik Gazeta Prawana logo

Rocznie będzie przybywać 70 - 80 sieci

26 czerwca 2018

Obawa o powodzenie nowego biznesu zachęca przedsiębiorców do inwestowania w sprawdzone już na rynku koncepty. To sprzyja franczyzie, która cieszy się coraz większym zainteresowaniem wśród przedsiębiorców.

Dało się to zauważyć zwłaszcza w kryzysowym 2009 roku. Przyniósł on znaczący wzrost liczby zawartych umów franczyzowych i agencyjnych. Według raportu Profit System na rynku pojawiły się 124 nowe sieci franczyzowe. Najwięcej z nich przybyło w branży gastronomicznej oraz w handlu odzieżą i obuwiem.

Ubiegły rok zapisał się w historii franczyzy także jako rekordowy pod względem przyrostu nowych punktów franczyzowych. Przybyło aż 5,5 tys. przedsiębiorstw na licencji franczyzowej. Najwięcej punktów - blisko 3 tys. - pojawiło się w branży artykułów spożywczych i przemysłowych.

Jak szacują eksperci, w tym roku tendencja wzrostowa na tym rynku się utrzyma. Profit System szacuje, że liczba sieci wzrośnie z 565 do 640. Zwiększy się także liczba sklepów i punktów prowadzonych przez franczyzobiorców z ponad 32,2 tys. do 37 tys.

Zdaniem Michała Wiśniewskiego, dyrektora ds. franczyzy w firmie doradczej Profit System, wysoka dynamika wzrostu utrzyma się do momentu nasycenia się rynku franczyzowego. A to nastąpi w momencie, gdy liczba sieci franczyzowych działających w kraju sięgnie około 1 tys.

To oznacza, że w najbliższych latach rozwój tego rynku na poziomie 70-80 nowych konceptów sieciowych rocznie jest niewykluczony.

- To możliwość nie tylko uruchomienia własnej firmy, ale i zrealizowania marzeń bez konieczności posiadania doświadczenia w danej branży. Franczyzodawca przekazuje bowiem nie tylko know-how, ale i organizuje szkolenia dla swoich partnerów biznesowych - zauważa Joanna Cabaj-Bonicka z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.

Ale nie tylko to jest powodem, dla którego przedsiębiorcy decydują się na tę formę prowadzenia działalności. Franczyza oznacza co prawda prowadzenie biznesu pod cudzym logo, ale we własnym imieniu i na własny rachunek.

Coraz większe zainteresowanie franczyzą potwierdzają same sieci. Multita, działająca na rynku usług turystycznych w ostatnim kwartale otworzyła cztery nowe placówki, natomiast od początku roku siedem.

Na chwilę obecną Multita posiada 12 biur, z czego 11 jest franczyzowych i jedną własną. Jak twierdzi Roman Fon, wiceprezes sieci Multita, w planach na 2010 roku jest jeszcze 10 otwarć. - Polska jest dużym krajem i wszędzie jest potencjał na działalność biur podróży. Chcemy być obecni w miastach od 30 tys. mieszkańców - mówi Roman Fon.

Jak magnes działa także większe bezpieczeństwo inwestycji we franczyzie. To zasługa prowadzenia działalności pod znaną marką. Dzięki niej w pierwszych pięciu latach prowadzenia biznesu swoje firmy zamyka tylko 15 proc. franczyzobiorców. Dla porównania według GUS w tym okresie upadłość ogłasza aż 75 proc. niezależnych przedsiębiorców.

Trzeba też zaznaczyć, że w ostatnim czasie sieci franczyzowe złagodziły stawiane przyszłym partnerom biznesowym warunki. Duża część z nich wręcz zrezygnowała z pobierania opłat wstępnych, czy za działanie w ramach sieci od nowych franczyzobiorców. Dzięki temu koszty przystąpienia i działania w sieci spadły nawet o połowę. Szacuje się, że w tej chwili ponad 25 proc. działających na rynku sieci wymaga inwestycji nie większej niż 50 tys. zł. A w ponad połowie wydatki na rozkręcenie działalności nie są większe niż 100 tys. zł. W ten sposób franczyza stała się modelem biznesowym praktycznie na każdą kieszeń.

- W przypadku niektórych konceptów wystarczy już dysponować kwotą 3-4 tys. zł, by je wdrożyć. Przykładem może być sieć Bajart specjalizująca się w artystycznym malowaniu wnętrz, gdzie za niespełna 4 tys. zł franczyzobiorca kupuje licencję na biznes i know-how - informuje Joanna Cabaj-Bonicka.

Podobną kwotę trzeba zainwestować, by we franczyzie poprowadzić szkolenia z technik szybkiego czytania.

Niewielkie koszty powodują też, że franczyza aktywnie rozwija się w branży bankowej. Koszt inwestycji w placówkę bankową wynosi już od 20 tys. zł. Otwarcie dwustanowiskowej placówki BZ WBK Partner to wydatek 22 tys. zł.

To nie znaczy, że na rynku nie ma już drogich konceptów. Nadal są sieci, które wymagają od przyszłego franczyzobiorcy wkładu na poziomie ponad 1 mln zł. Do najdroższych należy sieć McDonald''s, działająca na rynku gastronomicznym. Dużych oszczędności wymagają także sieci stacji paliw. Prawda jest jednak taka, że obecnie zaledwie 5 proc. systemów fraczyzowych wymaga inwestycji większej niż 500 tys. zł.

Na dynamiczny rozwój rynku wpływ ma także coraz łatwiejszy dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania. Banki coraz chętniej udzielają kredyów przedsiębiorcom uruchamiającym własną działalność gospodarczą. Zaczął Deutsche Bank PBC. Jesienią 2007 roku bank pojawił się na rynku z usługą w zakresie finansowania małych i średnich przedsiębiorstw dedykowaną wyłącznie dla sieci franczyzowych.

- W db FranchiseFinance wszystkie warunki kredytowania, takie jak kwoty, terminy czy wkład własny są ustalane podczas analizy sieci franczyzowej, która odbywa się przy aktywnej współpracy franczyzodawcy. Jest to proces jednorazowy, mający na celu określenie modeli finansowania dostępnych dla franczyzobiorców tej konkretnej sieci - wyjaśnia Sabina Salamon, rzecznik prasowy Deutsche Banku PBC.

Jak dodaje, umowa kredytowa nie może być dłuższa niż: umowa franczyzowa, okres amortyzacji finansowanej inwestycji lub wyposażenia, oraz nie dłuższa niż umowa najmu lub podnajmu miejsca, w którym jest prowadzona działalność gospodarcza.

Do tej pory Deutsche Bank PBC nie dorobił się bezpośredniej konkurencji na rynku. Pojawia się jednak coraz więcej banków gotowych wspomóc finansowo nowe podmioty gospodarcze.

- Kredyty dla firm rozpoczynających działalność najczęściej dostępne są w formie salda debetowego możliwego do uzyskania po założeniu rachunku firmowego w danym banku. Obecnie najwyższy limit debetowy oferuje BPH - wyjaśnia Joanna Cabaj-Bonicka.

Jak dodaje, właściciel świeżo założonej firmy może otrzymać do 30 tys. zł na finansowanie bieżącej działalności. Przy pożyczce do 5 tys. zł wystarczy tylko weksel, a dla wyższych kwot wymagane jest zabezpieczenie w postaci hipoteki na nieruchomość, przywłaszczenia środka transportu lub kaucji.

Pakiet na start oferuje też Getin Bank, Multibank, czy mBank.

Jak mówi Joanna Cabaj-Bonicka nad wprowadzeniem rozwiązania umożliwiającego finansowanie nowopowstałej firmy pracuje także Pekao. Oferta ma pojawić się na rynku jeszcze w tym roku.

@RY1@i02/2010/125/i02.2010.125.022.0001.001.jpg@RY2@

Franczyza w Polsce

Patrycja Otto

Patryja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.