Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Od stycznia zdrożeją nowe auta

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wejście w życie nowej normy emisji spalin uderzy kierowców po kieszeniach. Z powodu Euro 5 ceny aut w salonach mogą podskoczyć nawet o 10 proc. Wszystko dlatego, że producenci muszą się dostosować do nowych wymogów

Koncerny motoryzacyjne już rozpoczęły przygotowania do wymiany modeli w związku z wejściem od nowego roku nowej normy emisji spalin Euro 5. To zła wiadomość dla klientów. Na razie przedstawiciele importerów nic nie wspominają o podwyżkach. Jednak choćby z pobieżnej analizy ofert dostępnych w salonach wynika, że wersje aut wyposażone w silniki z Euro 5 są około 10 proc. droższe od wersji z silnikami Euro 4. Koncerny do tej pory nie podjęły decyzji, w jakim stopniu tę różnicę w cenie przerzucą na klienta.

- Trzeba rozstrzygnąć, kto poniesie koszty dostosowania do nowych przepisów - mówi Wojciech Masalski, dyrektor handlowy Fiat Auto Poland.

Cała nadzieja w tym, że część kosztów przejmą na swoje barki lub dilerów, którzy sprzedają ich auta. W taki scenariusz wierzy Wojciech Drzewiecki, szef Instytutu Samar.

Tym bardziej że Komisja Europejska pozostawiła koncernom specjalny bufor. Mogą one sprzedać w 2011 r. pewną partię ze starą normą emisji. Tyle że ta partia nie może przewyższać 10 proc. aut sprzedanych przez firmę w 2010 r. A to na pewno nie wpłynie znacząco na kształt przyszłorocznej oferty.

Niektóre modele najprawdopodobniej całkowicie znikną z rynku. Taką decyzję podjęło Subaru Import Polska. - Już wycofaliśmy ze sprzedaży trzy wersje modelowe - mówi Marek Włodarczyk, rzecznik prasowy Subaru Import Polska.

Chodzi o Imprezę WRX, Forester 2,5 Turbo oraz Legacy 2,5 GT.

- Nie wykluczamy, że wersje te po odpowiednim dostosowaniu wrócą na europejski rynek, ale na dzień dzisiejszy nie ma takiej decyzji - dodaje Marek Włodarczyk.

Zastrzega, że nie były to wersje popularne w naszym kraju.

Pozostali importerzy jeszcze nie podjęli ostatecznej decyzji co dalej z wersjami, które nie spełniają nowych norm emisji spalin. Jednak wiadomo, że ten problem spędza sen z powiek niemal wszystkim największym sprzedawcom aut w naszym kraju. Przegląd ofert nie pozostawia złudzeń. Większość wersji modelowych samochodów sprzedawanych obecnie na polskim rynku posiada normę Euro 4.

W przypadku Fiata przestawienie w ofercie dotyczy praktycznie każdego modelu za wyjątkiem Fiata 500.

Ten sam problem mają też inni liczący się na krajowym rynku sprzedawcy. W Skodzie problem będzie najbardziej odczuwalny w przypadku Octavii (tylko jedna z wersji silnikowych spełnia normę Euro 5) i Superb (żadna). Nie ma natomiast problemu z nową Fabią, gdyż wszystkie silniki spełniają nowe normy emisji.

W Oplu nie ma problemu tylko z nową Astrą i Insignią. W tym przypadku wszystkie montowane w autach silniki mają Euro 5. Jednak już w przypadku Corsy normę spełnia tylko połowa silników. Podobnie jest z Astrą III czy Zafirą. Wiele pracy czeka także sprzedawców Peugeota czy Renault. W tym ostatnim przypadku silników z Euro 5 jest jak na lekarstwo nawet w nowych Megane i Clio. Spokojni o następne miesiące są natomiast pracownicy Kulczyk Tradex, który sprzedaje w naszym kraju volkswageny, jak też w Toyota Motor Poland i Ford Polska.

@RY1@i02/2010/121/i02.2010.121.000.017a.001.jpg@RY2@

Fot. Marcin Kaliński

Fiat 500 to jedyny model koncernu z Turynu, dostosowany do normy Euro 5

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.