Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Plan awaryjny Fiata: Panda wraca do Tychów

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Losy nowej Pandy są w rękach pracowników włoskiego zakładu w Pomigliano D’Arco.

Stawką wczorajszego referendum w zakładzie Fiata w Pomigliano DArco była inwestycja warta 700 mln euro i produkcja nowej Pandy. Wystarczyło odpowiedzieć "tak" na pytanie: czy jesteś zwolennikiem porozumienia z 15 czerwca 2010 roku w sprawie projektu "Przyszła Panda w Pomigliano"? Porozumienie, o którym mowa, zmienia całkowicie zasady pracy w zakładzie, który obecnie zatrudnia 5,2 tys. osób. Dokument wprowadza m.in. 18. zmianę w tygodniu, krótsze przerwy w pracy oraz ograniczenia w tzw. chorobowym. Do tej pory takie rozwiązanie poparły cztery centrale związkowe. Przeciwny był i jest lewicowy Fiom, który uważa, że zmiany naruszają kodeks pracy.

Głosowanie zakończyło się o godz. 21 i do czasu zamknięcia tego wydania nie były znane jego wyniki. Jednak już wczoraj znane były możliwe dalsze scenariusze dla fabryki i nowej Pandy. Jeżeli głosy na "tak" były w przewadze, to automatycznie dojdzie do restrukturyzacji zakładu i zmiany systemu pracy. Ale jeżeli pracownicy powiedzą "nie", to - jak wiadomo nieoficjalnie - włoski koncern wdroży plan awaryjny. Wiadomo, że są dwie możliwości. Najbardziej prawdopodobna jest produkcja nowej Pandy w Polsce. Ale może też zostać zrealizowany plan C. Według tej wersji Fiat miałby powołać całkowicie nową spółkę w Pomigliano, w której zatrudni pracowników na podstawie nowych umów. Pozwoliłoby to produkować Pandę we Włoszech.

Wczoraj przedstawiciele Fiata częściowo potwierdzili istnienie dwóch wariantów rezerwowych. Ale do czasu rozstrzygnięcia referendum odmówili podania dalszych szczegółów. Już w zeszłym tygodniu Sergio Marchionne, dyrektor zarządzający Fiata, zaznaczył, że losy Pandy we Włoszech zależą nie tylko od wyniku głosowania, ale też od frekwencji. Jak uważa Marchionne, tylko w przypadku licznego przystąpienia do referendum wystąpią warunki bezpieczeństwa, które pozwolą uruchomić inwestycję o wartości 700 mln euro. Według niego tylko w ten sposób da się także uniknąć ulokowania produkcji tego auta w Tychach.

To właśnie w polskim zakładzie produkowana jest obecna wersja Pandy. W 2009 roku z Tychów wyjechało blisko 300 tys. samochodów. Tymczasem w 2009 roku Pomigliano wyprodukowało tylko 35 tys. aut (Alfa Romeo 147, 159 i GT coupe). Gdyby pracownicy przystali na warunki władz koncernu, zakład za dwa lata produkowałby aż 280 tys. Pand.

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.