Burberry na plusie
Burberry, marka z luksusową odzieżą, opiera się kryzysowi. W czasie gdy inne drogie sklepy znikają z Polski, ona planuje ekspansję.
Z powodu braku klientów wycofał się z naszego kraju luksusowy Max & Co. Co innego Burberry.
Obroty Burberry wzrosły w ubiegłym roku o blisko 5 proc. Tymczasem przychody ze sprzedaży Max & Co. czy Emporio Armani były o około 15 proc. niższe niż w 2008 roku.
Dystrybutor - Paradise Group - będzie rozbudowywać sieć salonów pod logo Burberry. W tym roku został otwarty jeden w Krakowie.
- Kolejny powstanie w wakacje w Katowicach. W następnym roku chcemy otworzyć kolejne sklepy - mówi Jerzy Mazgaj z Paradise Group.
Z czego wynika popularność tej angielskiej marki od ponad stu lat znanej przede wszystkim z produkcji klasycznego trencza noszonego m.in. przez takie gwiazdy jak Audrey Hebpurn czy Catherine Deneuve? Eksperci tłumaczą to klasycznym stylem, który dobrze się sprawdza w czasie kryzysu.
Jerzy Mazgaj dodaje, że klientów pomogła utrzymać także polityka cenowa Burberry. Ceny w salonach pozostały bez zmian mimo osłabienia złotego.
- Wzięliśmy je na siebie, co odbiło się na naszej marży - przyznaje Jerzy Mazgaj.
Prezes Burberry Angela Ahrendts zarobiła w ubiegłym roku prawie 3,2 mln funtów, zgarniając premię w maksymalnej wysokości. Ahrendts, która została prezesem grupy produkującej dobra luksusowe cztery lata temu, zarobiła łącznie w roku obrachunkowym, który skończył się 31 marca, 3,16 mln funtów. Otrzymała premię w wysokości 1,82 mln funtów - na maksymalnym poziomie 200 proc. jej podstawowej pensji, czyli 910 tys. funtów.
Dyrektor finansowa Stacey Cartwright dostała w zeszłym roku 1,47 mln funtów, ponad dwa razy więcej, niż zarobiła rok wcześniej.
Ostatnio Burberry znów osiągnąło zysk na poziomie brutto i zwiększyło zysk podstawowy o 23 proc. Podało również, że na koniec roku miał 262 mln funtów wolnej gotówki. Nie wszystko jednak idzie gładko. Burberry musiało stworzyć rezerwę w wysokości 45 mln funtów na zamknięcie centrum projektowania odzieży w Hiszpanii.
Ludzie znający sytuację mówią, że rosnące płace odzwierciedlają dobre wyniki na przestrzeni roku. Akcje Burberry wzrosły o 131 proc., a kapitalizacja firmy zwiększyła się o dwa miliardy funtów.
Łączny zwrot dla akcjonariuszy - cena akcji plus dywidenda - w Burberry wyniósł 138 proc. wobec 49 proc. dla indeksu FTSE 100.
Ahrendts radzi sobie lepiej niż rynek i to widać w jej wynagrodzeniu - mówią osoby znające sytuację w firmie.
@RY1@i02/2010/116/i02.2010.116.000.018a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Grzędziński
Kryzys nie zaszkodził Burberry. Sieć zwiększyła sprzedaż
Andrea Felsted
tłum. TK
Patrycja Otto
patrycja.otto@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu