Dziennik Gazeta Prawana logo

W handlu się poprawia, ale 3 - 4 tys. sklepików zniknie

1 lipca 2018

Kolejne lata mają przynieść ożywienie w polskim handlu. Nasilą się także procesy konsolidacyjne.

Kwietniowy spadek sprzedaży detalicznej o 1,6 proc. to zdaniem ekonomistów zdarzenie jednorazowe, spowodowane żałobą narodową. W całym roku w handlu ma być zdecydowanie lepiej.

Jak ocenia Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, wzrost w 2010 roku wyniesie przynajmniej 3 - 4 proc. Kolejne lata mają przynieść jeszcze większe ożywienie. Według specjalistów nie jest wykluczony nawet powrót do sytuacji sprzed 2008 roku, kiedy to handel rósł w tempie około 7 proc. rocznie.

- Przychody polskich konsumentów są coraz większe. Do tego rosną produkcja i podaż - tłumaczy Andrzej Faliński.

Jak oceniają analitycy agencji badawczej PMR, poprawa szykuje się nie tylko na rynku spożywczym, ale też w segmencie odzieży i obuwia. Ale jeszcze nie w tym roku, w którym w obu tych kategoriach poprawa sięgnie co najwyżej 1 proc. Z analiz PMR wynika, że w przyszłym roku rynek odzieżowy i obuwniczy wart ponad 26 mld zł powinien już urosnąć o około 5 proc.

O dobrych perspektywach w tej branży świadczą chociażby inwestycje w nowe sklepy czy centra dystrybucyjne. Do rozwoju zachęcać będzie uruchamianie nowych centrów handlowych. W ciągu najbliższych pięciu lat ich liczba ma zwiększyć się z 300 do ponad 500.

- Powrót koniunktury gospodarczej przyniesie w perspektywie 3 - 5 lat kolejny boom inwestycyjny w segmencie centrów handlowych. Pierwszymi sygnałami ożywienia na rynku były transakcje zawierane na przełomie 2009 i 2010 roku, w tym zakup centrum handlowego Arkadia przez Unibail-Rodamco - mówi Katarzyna Michnikowska, analityk w firmie Cushman & Wakefield.

Ale polski rynek czeka też dalsza konsolidacja. Będzie się ona odbywała głównie z udziałem małych sklepów. Atutem wielu z nich jest dobra lokalizacja, o którą coraz trudniej, zwłaszcza w większych miastach.

Szacuje się, że w tym roku z mapy Polski zniknie kolejne 3 - 4 tys. małych samodzielnych sklepów. Obecnie według danych Nielsena działa ich 54 tys.

Konsolidacje będą widoczne przede wszystkim w branży spożywczej. Na rynku odzieżowym rozwój będzie postępował przez otwieranie nowych sklepów.

- Tym segmentem interesują się przede wszystkim zagraniczne sieci. Dotychczas rozwijały się głównie w hipermarketach. Nie opłaca im się wprawdzie zakładać własnych małych sklepów, bo zarządzanie nimi wymaga więcej pracy niż punktu w markecie. Dlatego będą je przejmować na zasadzie franczyzy - uważa Michał Wiśniewski z Profit System.

Na taki krok zdecydował się m.in. Carrefour, który zapowiada otwieranie rocznie 100 osiedlowych sklepów.

Kolejne lata przyniosą więc prawdziwą walkę o handel między zagranicznymi firmami handlowymi a polskimi sieciami, takimi jak Emperia, które również wchodzą w segment małych osiedlowych sklepów.

Za rok, najpóźniej dwa lata trzeba też spodziewać się akwizycji na rynku dużej dystrybucji. Jak oceniają eksperci, docelowo w Polsce przetrwa 3 - 4 operatorów hipermarketów oraz po 2 - 3 z segmentu supermarketów i dyskontów.

Oprócz branży spożywczej franczyza będzie się rozwijać w sektorze odzieżowym i obuwniczym. Eksperci szacują, że na koniec tego roku poprzez sprzedaż licencji rozwijać się będzie 640 sieci. Liczba punktów działających we franczyzie może przekroczyć 37 tys. Obecnie działa 565 sieci, w ramach których prowadzone jest 32 tys. placówek.

@RY1@i02/2010/105/i02.2010.105.000.019a.001.jpg@RY2@

Kolejne lata przyniosą kilkuprocentowe ożywienie w handlu

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.