Dziennik Gazeta Prawana logo

Utrzymać wielkość

2 lipca 2018

W okresie ciągle zmieniających się przepisów prawa dotyczących spółdzielni niezwykle trudno jest zarządzać. Główne trudności wynikają z faktu powstania dualizmu prawnego, wskutek którego mogą rodzić się konflikty pomiędzy właścicielami a spółdzielcami.  Spółdzielnia Mieszkaniowa "Nadodrze" w Głogowie stara się zapobiegać takim trudnym sytuacjom oraz pracuje nad rozwiązywaniem już zaistniałych. 

Zarządzanie polskimi spółdzielniami stało się utrudnione w momencie, w którym wprowadzono do nich instytucję odrębnej własności. Budynki stały się współwłasnością spółdzielni i indywidualnych właścicieli. Są więc członkowie posiadający spółdzielcze prawa do mieszkań, są członkowie z odrębnymi własnościami, a także właściciele nie będący członkami. W wielu przypadkach wszystkich obowiązują prawa spółdzielcze. Wprowadzono odrębną własność, ale nie ma wspólnot mieszkaniowych. Trudno zatem połączyć prawa właścicielskie z prawami spółdzielni i jej członków.

- Wszyscy jesteśmy teraz współwłaścicielami i każdy ma swoje prawo i swoje zdanie - mówi - Istnieją budynki, które mają nawet po 400 mieszkań. Pytanie: jak nimi dobrze zarządzać? Mamy receptę: trzymać się zasady, że pewne decyzje muszą należeć tylko i wyłącznie do zarządcy. Mam na myśli te dotyczące bezpieczeństwa czy nakazów z tytułu prawa budowlanego, które pomagają zarządcy w utrzymaniu właściwego stanu technicznego i likwidują spory, czy np. zrobić remont dachu, czy też malowanie klatki schodowej. Zarządca powinien ocenić, które działania są bardziej priorytetowe i jaka powinna być kolejność ich realizacji. Tego kierunku chcemy się trzymać. Inne decyzje już należą do właścicieli i mają oni zasadniczy wpływ na wiele istotnych spraw dotyczących ich nieruchomości. Niestety taki podział decyzji nieraz trudno przeforsować, ponieważ 2/3 mieszkańców to zarazem właściciele, więc mamy ciężki okres funkcjonowania ze względów społecznych i z tym także musimy sobie radzić.

- Inwestycji mieszkaniowych nie realizujemy od dwóch lat, ale poprawiamy w dużym zakresie stan techniczny naszych budynków - podkreśla Mirosław Dąbrowski. - Mamy za sobą programy modernizacji dźwigów, dociepleń budynków oraz wymiany i modernizacji instalacji. Przed nami okres koncentracji głównie na pracach poprawiających estetykę i bezpieczeństwo naszych zasobów. Chcemy modernizować tereny zielone, zespoły wyjściowe i klatki schodowe. Główne remonty mamy już za sobą, w związku z czym możemy sobie pozwolić na stopniowe wprowadzanie nowych elementów do naszych budynków. Moim zdaniem to wiedza i doświadczenie kadry oraz pracowników przekładają się na najlepsze wyniki. Chcę jednak podkreślić, że ogromna zasługa w naszych sukcesach leży również po stronie członków rady nadzorczej oraz rad osiedlowych. Wśród nich jest wielu oddanych, pomocnych społeczników, bez których byłoby nam o wiele trudniej - przyznaje prezes.

Dział techniczny spółdzielni jest doskonale wyposażony. Posiada wszystkie niezbędne urządzenia pomiarowo-badawcze, niezbędne do diagnozowania występujących awarii, usterek lub nieprawidłowego funkcjonowania elementów budynków (m.in. kamerę do sprawdzania przewodów kanalizacyjnych oraz wentylacji, aerometry i inne). Spółdzielnia ma własną stację pogodową rejestrującą wilgotność, temperaturę zewnętrzną i, co ważne, temperaturę odczuwalną. Są to dane potrzebne do dobrego planowania i analizy kosztów ciepła. Jednak to nie wszystko. Zarząd z pomocą doświadczonych pracowników wprowadza szereg innowacyjnych rozwiązań, aby zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców. Obecnie wprowadzane jest na szeroką skalę nowe, samoczynne oświetlenie reagujące na ruch. Spółdzielnia zadbała też m.in. o monitoring węzłów cieplnych, a już wkrótce obejmie nim także windy i przyłącza gazowe.

SM "Nadodrze" jest jedną z najlepszych i największych spółdzielni w Polsce. Powstała w 1963 roku. Wtedy też, 12 listopada, uchwalono jej pierwszy statut. Warto podkreślić, iż od 1990 roku "Nadodrzem" kieruje jeden zarząd. W chwili obecnej zasoby spółdzielni liczą 14 683 tys. mieszkań o powierzchni użytkowej 762 579,7 tys. m2. Zarządza również lokalami usługowymi i garażami o łącznej powierzchni 39 105,4 tys. m2. Posiadając własne zakłady, remontowy, dźwigowy oraz zakład usług technicznych w sporym stopniu jest niezależna od dostawców zewnętrznych, a wszystkie dodatkowe środki pozwalają jej gromadzić fundusze na nieprzewidziane sytuacje.

- Zagospodarowaliśmy już wszystkie nasze tereny, dlatego praktycznie nie prowadzimy teraz inwestycji - mówi Mirosław Dąbrowski. - Mamy pewną strategię dalszego funkcjonowania spółdzielni jako sprawnego zarządcy i wykonawcy wielu usług, czekamy już tylko, aż unormuje się prawo. Bardzo istotne jest to, że jako wielki odbiorca usług komunalnych jesteśmy doskonałym partnerem dla wielu kontrahentów. Nasz cel jest prosty: utrzymać wielkość, dzięki której posiadamy zarówno odpowiedni potencjał, jak i środki w obrocie, a dzięki nim płynność finansową oraz pozwolić właścicielom i też innym mieszkańcom na bezpośredni udział w zarządzaniu poszczególnymi nieruchomościami. Jest to trudne zadanie i dopiero wszyscy uczymy się takiego sposobu współdziałania. Dzięki temu wszystkim żyje się tu lepiej.

Joanna Drzazga

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.