Dziennik Gazeta Prawana logo

Coraz trudniej zarabiać na opalaniu

1 lipca 2018

Bruksela wprowadziła zaostrzone normy dotyczące solariów. W Polsce żadna instytucja nie poczuwa się jednak do określenia przejściowych przepisów. Właściciele salonów kosmetycznych żyją w niepewności

Cokolwiek by mówić o solariach, popyt na ich usługi w Polsce był duży. Najlepszy dowód to liczba działających w kraju urządzeń szacowana na ponad 10 tys. Od ubiegłego roku branży żyje się jednak gorzej. Międzynarodowa kampania antysolariowa przeprowadzona w zeszłym roku przestraszyła część klientów. Do wielu nie dotarły nawet informacje, że Bruksela określiła nowe normy. Opalanie ma być znacznie bezpieczniejsze.

- Notujemy w tym roku ponad 60-proc. spadek liczby klientów w porównaniu z rokiem ubiegłym. Solarium działa na granicy opłacalności. Utrzymujemy je tylko dlatego, by zaoferować klientom szeroki wybór usług - mówi Katarzyna, właścicielka gabinetu Soleil z Rzeszowa.

Narzeka też współwłaścicielka gabinetu Izabela z Sanoka.

- Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, to najprawdopodobniej zrezygnujemy z solarium w naszym gabinecie. Szczególnie gdy pojawi się obowiązek dostosowania używanych urządzeń do nowych przepisów. To będzie się wiązało z zakupem nowego sprzętu i wydatkiem rzędu 20 tys. zł - wyjaśnia.

Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy działające już solaria będą musiały się dostosować do nowej normy ograniczającej emisję promieniowania ultrafioletowego.

Obecnie większość działających w kraju urządzeń przekracza dozwolony poziom 0,3 W na mkw. powierzchni nawet kilkakrotnie. Norma opracowana przez Komisję Europejską dotyczy jednak wyłącznie urządzeń wprowadzonych na rynek po 1 kwietnia 2009 roku.

Sposób dostosowania urządzeń używanych, już funkcjonujących na rynku, każdy kraj UE musi uregulować sam.

Jak twierdzi Polski Związek Solaryjny (PZS), wiele krajów już dostosowało swoje prawodawstwo. W Polsce nie ma odpowiednich regulacji.

- Podjęliśmy próby ich stworzenia. Zainicjowaliśmy spotkania z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, resortami zdrowia, gospodarki i głównym inspektorem sanitarnym. Niestety żadna z tych instytucji nie czuje się odpowiedzialna za wydanie rozporządzenia, w którym zostanie określone, od kiedy urządzenia będące już w obrocie i użytkowaniu, a także z importu z rynku wtórnego, powinny spełniać nowe przepisy - wyjaśnia Zbigniew Polakow z PZS.

Ministerstwo Zdrowia potwierdza, że nie pracuje nad stworzeniem uregulowań. Odsyła do głównego inspektora sanitarnego. Ten z kolei nie widzi potrzeby wydawania rozporządzeń. Twierdzi, że Komisja Europejska wskazała, iż urządzenia używane mogą działać na starych zasadach, aż się popsują.

Przedsiębiorcy otwierający solaria nie wiedzą, w które urządzenia bardziej opłaca im się inwestować. W dostosowane już do nowej normy czy używane, które z czasem będzie trzeba zmodernizować. Chętniej sięgają po sprzęt z rynku wtórnego. Używane solarium można kupić średnio za 20 - 30 tys. zł. Koszt zakupu nowego to wydatek dwukrotnie większy.

Do tego klienci chętniej korzystają z tych starszych urządzeń, wyposażonych w silniejsze lampy, mimo że są mniej bezpieczne dla zdrowia.

- Solaria nowego typu opalają słabiej. Trzeba dwa razy więcej czasu, by uzyskać ten sam efekt co w urządzeniu starszej generacji. A to oznacza większy wydatek - wyjaśnia Dominika Bęc z firmy MC SUN Team importującej solaria.

To oznacza, że stosując się do nowej normy liczyć trzeba się ze znaczącym spadkiem liczby klientów. Do tego dochodzi zwiększone zużycie energii.

- Z drugiej strony nie każde urządzenie starszej generacji da się dostosować do nowych norm. Gdy wejdą nowe przepisy, właścicieli czeka zakup nowego urządzenia - tłumaczy Zbigniew Polakow.

Na wzmożonym popycie na używane urządzenia tracą sprzedawcy nowych solariów.

- Sprzedaż spadła o 90 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym - mówi Dominika Bęc.

@RY1@i02/2010/097/i02.2010.097.130.0001.001.jpg@RY2@

Fot. Istock

Liczba klientów w solariach spadła w tym roku o 60 proc.

Jeśli nowa norma ograniczająca emisję promieniowania zacznie obowiązywać także używane urządzenia, właściciele salonów będą musieli:

dostosować stare urządzenia,

wymienić urządzenia na nowe, gdy starych nie będzie można zmodernizować.

wymiana lamp w solarium, 2 - 3,5 tys. zł,

przeróbka, w tym przebudowa układu zasilania 1 tys. zł

wymiana filtrów przy halogenach do opalania twarzy do 5 tys. zł.

Przepisy nie zmienią się wcześniej niż w 2011 roku.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.