Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Lech wygrywa dzięki Amice

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jacek Rutkowski - główny udziałowiec i prezes Amiki - został królem piłkarskiej ekstraklasy

Lech Poznań po 17 latach przerwy zdobył mistrzostwo Polski w piłce nożnej. Klub zawdzięcza to w dużej mierze swojemu właścicielowi Jackowi Rutkowskiemu.

Informacje o jego życiu prywatnym są bardzo skąpe. Wiadomo tylko, że Rutkowski mieszka w Neu-Isenburgu pod Frankfurtem. Ma dwóch synów, z których starszy Piotr próbuje swoich sił w biznesie, a także w futbolu - działa w Lechu. Jego współpracownicy uważają, że najważniejszą cechą Rutkowskiego jest to, że zawsze dotrzymuje słowa.

Rutkowski wylądował w Niemczech w 1987 roku jako świeżo upieczony absolwent Wydziału Handlu Zagranicznego Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Założył swoją firmę Magotra, która zajmowała się dystrybucją sprzętu AGD w Niemczech. W końcu został głównym udziałowcem Amiki - lidera rynku AGD.

Okazało się, że ma dobrą rękę nie tylko do lodówek i kuchenek, ale też do piłki nożnej. W 2006 roku doprowadził do fuzji dwóch pierwszoligowych klubów piłkarskich z Wielkopolski - Amiki i Lecha. Choć wronczanie w ekstraklasie grali już od 1995 roku, Rutkowski długo nie angażował się w działalność klubu.

- Nie miałem na to czasu. Klubem zajmowali się moi partnerzy - tłumaczył. Człowiekiem, który zaraził go miłością do piłki, był nikt inny, tylko znany z największej w historii polskiego futbolu afery korupcyjnej Ryszard Forbrich, zwany "Fryzjerem".

To on namówił Rutkowskiego do sponsorowania Amiki.

- Piłka to jest choroba, która wciąga. Tak samo było z Jackiem. Rok po roku z Amicą doszliśmy od B-klasy, do I ligi - wspomina w rozmowie z "DGP" Forbrich.

Oficjalnie w świecie wielkiej piłki pojawił się dopiero w 2003 r., kiedy został prezesem Amiki, równocześnie objął funkcję przewodniczącego rady nadzorczej klubu.

Dzięki niemu we Wronkach powstała jedna z najnowocześniejszych baz sportowych w Polsce. Nikłe zainteresowanie kibiców występami Amiki zniechęciły jednak fabrykę do inwestowania w futbol. Rutkowski miał większe ambicje - przejął więc Lecha, który borykał się z problemami finansowymi. Dzięki temu Amica reklamowała się na koszulkach klubu, na którego mecze przychodziło 20 tys. kibiców.

- Nie można było kontynuować inwestycji w małych Wronkach, gdzie mecze oglądało po tysiąc osób - mówił Rutkowski.

Wielkopolski biznesmen zmienił Lecha w najlepiej ekonomicznie funkcjonujący klub w Polsce. Jego właścicielem jest od niedawna Invesco SA, spółka, w której Rutkowski ma 100 proc. udziałów.

Amica, po sprzedaży dwóch fabryk koreańskiemu Samsungowi za 204,5 mln zł, jest w dobrej kondycji finansowej. Rutkowski nie musi więc oszczędzać na Lechu. Dlatego zdecydował, że pieniądze ze sprzedaży Roberta Lewandowskiego do Borussii Dortmund (5 mln euro) w całości pójdą na wzmocnienia Kolejorza. Nie chce bowiem popełnić błędu polskich klubów, które po zdobyciu mistrzostwa nie wzmacniały drużyny i w efekcie od 14 lat nie mieliśmy reprezentanta w Lidze Mistrzów.

Jeśli Lech tam wejdzie, to Rutkowskiemu poniesione nakłady zwrócą się z nawiązką.

@RY1@i02/2010/095/i02.2010.095.000.024a.001.jpg@RY2@

Fot. Adam Ciereszko/PAP

Jacek Rutkowski może wprowadzić Lecha do Ligi Mistrzów

Artur Szczepanik

artur.szczepanik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.