Ile kosztuje pięciocentówka? Sześć centów
Supergwiazdorem na rynku surowców jest teraz nikiel. Przy jego wynikach nawet złoto tkwi po uszy w kryzysie. Wzrost ceny niklu zmienił amerykańską pięciocentówkę w sześciocentówkę - tyle wart jest metal, z którego wykonana została moneta.
To efekt zawrotnego skoku notowań, z 10 tys. dol. za tonę pod koniec 2008 roku aż do około 26 tys. dziś. Niklowi trochę jednak jeszcze brakuje do rekordu z początku 2007 roku, gdy nikiel, który kosztował wtedy ponad 50 tys. dol., wywindował wartość pięciocentówki do 10 centów.
Stuprocentowy zysk sprawiał, że niejeden Amerykanin zastanawiał się nad przetopem drobniaków, tym bardziej, że niszczenie amerykańskiej waluty wcale nie jest przestępstwem.
Tak dramatyczny wzrost cen surowca wzbudza podejrzenia, że może chodzić o spekulację. Jednak zdaniem analityków to zwykła gra między popytem a podażą. Taki układ sił gwarantuje, że cena niklu dalej będzie szła w górę.
kk, pw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu