Dziennik Gazeta Prawana logo

Telewizja Polska powinna być wdzięczna za Adama Małysza

29 czerwca 2018

W tym sezonie publiczny nadawca zarobił na reklamach podczas transmisji skoków narciarskich 20,3 mln złotych

Przychody telewizji publicznej z transmisji skoków narciarskich na pewno nie byłyby tak duże, gdyby nie igrzyska olimpijskie w Vancouver. Średnio ocenia się, że TVP przez te trzynaście dni transmisji zarobiła na reklamach od 21 do nawet 26 mln zł (według danych cennikowych nieuwzględniających rabatów). Konkurs na dużej skoczni, w którym Małysz sięgnął po swój srebrny medal olimpijski, obejrzało 8,3 mln ludzi, a według nieoficjalnych informacji przedstawiciele telewizji za 30-sekundowe spoty reklamowe kazali sobie płacić nawet 71,3 tys. zł (podobne stawki obowiązywały także przy okazji biegu na dystansie 10 km stylem dowolnym z udziałem Justyny Kowalczyk, w którym Polka zajęła 5. miejsce). Według danych AGB NMR przy średniej oglądalności 3,63 mln widzów przychód z tytułu reklam za sam sezon 2009/2010 wyniósł 13,8 mln zł, podczas gdy za Turniej Czterech Skoczni niewiele ponad 1,2 mln zł. Najwięcej widzów przed ekranami telewizorów skupiły dwa konkursy w Zakopanem, które oglądało odpowiednio 5,08 mln i 4,61 mln osób.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.