Dziennik Gazeta Prawana logo

Na kilku tysiącach stacji paliw nie ma jeszcze baru

29 czerwca 2018

Otwierając lokal przy trasie przelotowej, trzeba postawić na szybką obsługę. Do wyboru jest coraz więcej miejsc w Polsce.

Rozwój infrastruktury drogowej sprawia, że przybywa miejsc, w których można uruchomić punkt gastronomiczny.

- Poza najdroższymi lokalizacjami, takimi jak Miejsca Obsługi Podróżnych przy autostradach, idealnym miejscem na bary czy restauracje stają się stacje benzynowe zlokalizowane wokół węzłów komunikacyjnych - zauważa Joanna Cabaj-Bonicka z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.

W Polsce działa 7 tys. stacji paliw. Od rozmów z nimi trzeba zacząć, planując własny biznes w przydrożnej gastronomii, bo zaledwie kilkaset stacji ma własną gastronomię. To daje ogromne pole do zagospodarowania. Co więcej, połowa z działających w kraju stacji należy do pojedynczych właścicieli, a to osobom fizycznym lub mniejszym firmom zwiększa szansę na sukces w negocjacjach. Z koncernami paliwowymi, które również inwestują we własne koncepty gastronomiczne, negocjuje się znacznie trudniej.

Na jaką restauracje postawić? Na pewno nastawioną na szybką obsługę. Coś w rodzaju McDrive czy KFC driver. Zrealizowanie baru "driver" we własnym zakresie jest jednak bardzo trudne. To wydatek rzędu od 3 do 5 mln zł. Trudno będzie też wygrać z sieciami McDonalds czy Amrestu, właściciela KFC i Burger King w bezpośrednim starciu.

- To też znane marki, które gwarantują napływ klientów. Dlatego myśląc o własnej restauracji driver, lepiej zrobić to we współpracy z nimi - twierdzi Joanna Cabaj-Bonicka.

W tej chwili rozwój poprzez franczyzę oferuje tylko McDonalds. Sieć wymaga inwestycji na poziomie 1,2 mln zł. To dużo, biorąc pod uwagę, że możliwości pozyskania kapitału z banku na własny biznes są wciąż ograniczone.

Natomiast restaurację według własnego konceptu można otworzyć już za 50-60 tys. zł.

- Będzie to lokal utrzymany w konwencji baru szybkiej obsługi. Budowa popularnych zajadów wiąże się z kilkakrotnie większymi kosztami, choćby dlatego, że trzeba stworzyć także miejsca noclegowe - mówi Joanna Cabaj.

Badania pokazują, że już 70 proc. Polaków sięga po jedzenie typu fast food przynajmniej raz w miesiącu. To obiecuje szybki napływ klientów i zwrot z inwestycji już po kilku miesiącach.

@RY1@i02/2010/045/i02.2010.045.166.004b.001.jpg@RY2@

Ile kosztuje otwarcie restauracji przy drodze

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.