Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna podjazdowa o taryfę i koguta

29 czerwca 2018

Tylko wolny rynek może ruszyć z miejsca skonfliktowaną branżę taksówkarską

Taksówkarze w całej Polsce walczą z kierowcami tzw. przewozów osobowych. Pierwsi oskarżają drugich o nieuczciwą konkurencję i cenowy dumping. Drudzy odpowiadają: to taksówkarze są winni cenowych zmów. Lekarstwem mogłoby być całkowite uwolnienie rynku dla wszystkich przedsiębiorców, którzy chcą zarabiać na przewożeniu osób.

- Nieuczciwa konkurencja przewoźników nas zabija - powtarzało kilkuset taksówkarzy, którzy przyjechali protestować pod kancelarię premiera. - W ostatnich dwóch latach nasze obroty spadły o 30 - 40 proc. - twierdzi Andrzej Kordas, wiceprzewodniczący NSZZ "Solidarność" Taksówkarzy Zawodowych i warszawski taksówkarz z 35-letnim stażem. Taksówkarze skarżą się, że pracują coraz dłużej, a pieniędzy z tego mają coraz mniej. Muszą płacić podatki i ZUS. Lepiej ich zdaniem powodzi się tym, którzy wożą klientów bez koncesji, nie muszą używać kas fiskalnych i mamią klientów niższymi stawkami. - Ludzie dają się na to nabierać i odchodzą od nas - narzeka Kordas.

Kierowców, którzy mogą wozić pasażerów, a nie są zawodowymi taksówkarzami, jest w Warszawie 1,5 tys. - tak oceniają urzędnicy. Warszawscy taksówkarze mówią, że jest ich drugie tyle. W każdym większym mieście w Polsce przewoźników bez licencji działa nawet po kilkuset. Czym różni się taksówka od przewozu osobowego? By być taksówkarzem, trzeba zdać specjalny egzamin i opłacić koncesję. W zamian ma się prawo do znaczka "taxi" i w zależności od korporacji, do której się należy, można obsługiwać wybrane miejsca, takie jak lotniska czy hotele. Działalność taksówkarzy kontroluje samorząd, który ustala górne ceny dla usług.

Przewoźnicy mają tylko ogólne licencje na przewóz, nie nazywają się taksówkarzami, mają ograniczone możliwości jazdy po miastach i żadnych ograniczeń co do cen. Czasem to dla klientów plus, bo są po prostu tańsi. Jednak np. w Krakowie brak ustalenia maksymalnych stawek za kilometr jazdy to spory kłopot. Przewoźnicy potrafili policzyć nawet kilkaset złotych za bardzo krótką trasę.

I choć taksówkarzy jest nadal wielokrotnie więcej - w całym kraju prawie 100 tys. - to przewoźnicy ostro zaleźli im już za skórę. - Są jak piraci. Przez nich na dobrej opinii tracą taksówkarze, bo klienci bardzo często nas nie odróżniają - podkreśla Kordas.

Jednak i sami taksówkarze nie są w tym biznesie czyści jak łza. Jak podliczył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w ostatnich sześciu latach aż 47 razy wszczynane były postępowania sprawdzające, czy przypadkiem nie doszło do cenowych zmów między korporacjami. I rzeczywiście, zmowy takie wykryto m.in. w Szczecinie, Zielonej Górze, Gorzowie i Poznaniu. W tym ostatnim mieście na osiem korporacji UOKiK nałożył najwyższą karę: blisko 100 tys. zł. - W wielu miastach ten rynek mimo sporej konkurencji jest skostniały. A największe korporacje taksówkarskie dyktują ceny - twierdzi Aleksander Barczewski, radca prawny z kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy.

- Patologiczna jest sytuacja, w której samorządy ustalają limity taksówkarzy, którzy mogą pracować na ich terenie. Gdzie tu wolny rynek? Niech jeździ, kto chce. Najlepsi i najtańsi zostaną i będzie po problemie - tłumaczy ekonomista Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. Przekonuje, że trzeba jak najszybciej skasować wszelkie koncesje.

Problem zauważył też warszawski urząd miasta. Przygotował projekt ustawy, która zakazuje wożenia pasażerów samochodem udającym taksówkę. Jednocześnie chce zlikwidować limity liczbowe koncesji. Pomysł pozytywnie oceniło Ministerstwo Infrastruktury.

Nie podoba się to jednak taksówkarzom. - To oczywiste, bo boją się oni większej konkurencji - podsumowuje Barczewski.

@RY1@i02/2010/044/i02.2010.044.000.002a.001.jpg@RY2@

Fot. Artur Chmielewski

Przed kancelarią premiera protestowało wczoraj blisko 500 taksówkarzy

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.