Prezes Józef Wancer nie wyklucza dalszych zwolnień pracowników
Ponad 33 mln zł straty w IV kwartale zanotował Bank BPH. W całym roku bank wypracował prawie 47 mln zł zysku.
Publikacja wyników za IV kwartał była negatywnym zaskoczeniem dla rynku - oczekiwania specjalistów wahały się między stratą w wysokości niespełna 40 mln zł a zyskiem rzędu 4 mln zł. Tymczasem bank zanotował 33 mln zł straty - to wynik połączonych po raz pierwszy wyników Banku BPH i GE Money Banku.
- Rozczarowujący był przede wszystkim poziom rezerw zawiązanych w IV kwartale. Psują się głównie kredyty detaliczne, które dominowały w portfelu GE Money Banku i bank boleśnie to odczuwa - mówi Michał Sobolewski, analityk IDM SA.
Efektem połączenia jest także wystrzelenie w górę wskaźnika kredytów do depozytów - do astronomicznego poziomu 287 proc. Stało się tak, ponieważ GE Money Bank nie zbierał depozytów, polegając na finansowaniu dostarczanym przez amerykańskiego właściciela.
Według zapowiedzi banku fuzja operacyjna ma nastąpić do końca I półrocza.
- Już w IV kwartale dokonaliśmy postępów na drodze do pełnej fuzji operacyjnej - mówił wczoraj szef Banku BPH Józef Wancer.
Bank ma już nową strukturę organizacyjną, ale zdaniem analityków przed Bankiem BPH dużo ciężkiej pracy.
- Pierwsze dwa kwartały 2010 roku będą dużym wyzwaniem dla Banku BPH. Bank będzie zajęty fuzją, do tego dochodzi kwestia ryzyka kredytowego i niekorzystnych warunków rynkowych. Trudno w takiej sytuacji dbać o wzrost przychodów, okazja do bardziej agresywnej sprzedaży pojawi się zapewne dopiero nie wcześniej niż po wakacjach - ocenia Michał Sobolewski.
Nie wiadomo, czy bank nie będzie redukował dalej etatów - w 2009 roku zatrudnienie zostało zmniejszone o ponad 1000 etatów.
- Nie podjęliśmy jeszcze żadnych decyzji. Analizujemy. Za kilka miesięcy będziemy mieć pełniejszy obraz - mówił wczoraj Józef Wancer.
Mirosław Kuk
miroslaw.kuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu