Dziennik Gazeta Prawana logo

Sektor rozpędza się w ślad za gospodarką

29 czerwca 2018

Tak długo, jak długo będą istnieć ludzie, potrzebne będą ich bezpośrednie kontakty. Internet jest tylko środkiem ułatwiającym je, lecz nie je eliminującym. Samotność w sieci - to nie tylko tytuł znanej książki i na jej podstawie zrobionego filmu, ale to realność życia. W sieci jest jego namiastka, potrzebna do pewnych celów, ale nie zastępująca bezpośredniego kontaktu ludzi, a tym bardziej przedsiębiorców między sobą. Dotyczy to przede wszystkim targów.

Posługujemy się powszechnie internetem również i my: rezerwacja powierzchni i usług targowych, biletów, ogłoszeń, komunikacja treści marketingowych czy promocyjnych. Ale na końcu tego ciągu stoi ciągle jeszcze człowiek i - pewny tego jestem - stać będzie jeszcze wiele lat. Targi to współczesna grecka agora, której funkcja, choć technologia zmieniła świat, pozostaje nadal aktualna: pozwolić porozmawiać bezpośrednio ze sobą. Ostatecznie celem i internetowych wirtualnych kochanków jest ich osobiste, a nie wirtualne ze sobą spotkanie

Nasze zadanie to ułatwiać spotkania producentów i usługodawców z odbiorcami ich wyrobów i usług. Im bardziej precyzyjnie przygotowane są te spotkania, tym lepiej dla wystawców i zaproszonych gości. Na tym polega targowe rzemiosło i sztuka: wiedzieć, czego oczekują od danej imprezy wystawcy i pomóc im przyprowadzić im oczekiwanych przez nich klientów. Temu służy dobre rozeznanie rynku, stosowane przez nas elektroniczne systemy kontaktów jednych z drugimi, rozbudowane działania informacyjno-edukacyjne. Wreszcie nawet przygotowywany przez nas model targów elektronicznych, mający pozwolić tym, którzy nie dojechali z różnych przyczyn na targi, skontaktować się z obecnymi na nich wystawcami.

Targi są jednym z najlepszych mierników trendów gospodarczych, stanu poszczególnych sektorów ekonomicznych, wskaźnikiem ich temperatury i pulsu. Zakończyliśmy teraz największe targi budowlane w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej BUDMA i BUMASZ, które są w ogóle największymi targami w tej części Europy. Mamy wyraźną konkluzję: w sektorze pojawił się optymizm, którego nie było w takim stopniu czuć w styczniu 2009 roku. Targi Budma i Bumasz jako wskaźniki wyprzedzające koniunktury gospodarczej zapowiadają poprawę w tym sektorze.

Wszystkie, na które będzie rósł popyt. To mogą być zarówno dziedziny tradycyjne, jak też i high-tech, i techniczne i te dotyczące stylu życia. Wszystko jest atrakcyjne wtedy, gdy trafi w oczekiwania rynków. Tych tradycyjnych, jeśli są w fazie wzrostu, i nowych, zrodzonych dzięki nowym wynalazkom i ich masowemu rozprzestrzenianiu się, bądź też dzięki uruchomieniu kapitałów w wyniku decyzji politycznej czy ekonomicznej. Na przykład decyzji dotyczącej instalacji oczyszczalni ścieków w wybranych miejscowościach w wyniku konieczności spełnienia wymagań Unii, czy konieczności budowy stadionów na Euro 2012.

Na targach pojawiają się wszyscy: firmy małe i duże, liderzy i maruderzy, stare i nowe. Zależy to od dziedziny oraz fazy rozwoju danego sektora, stanu gospodarki, czyli fazy jej koniunkturalnego cyklu rozwoju. Im bardziej znaczące targi, tym więcej na nich firm, z większej ilości krajów, tym więcej mocno zróżnicowanych klientów, czasami też branżowej lub ogólnej publiczności.

W stosunku do innych dziedzin działalności gospodarczej targi są instytucjami o stosunkowo dużym nakładzie na infrastrukturę wystawienniczą i relatywnie długim okresie zwrotu wyłożonego kapitału. W strukturze ich kosztów znaczącą rolę gra amortyzacja infrastruktury: hal i systemów elektronicznego nią zarządzania, wreszcie koszty energii: grzania zimą i klimatyzacji - latem. Zyski zależą od umiejętności zwiększania przychodów wskutek organizowania ważnych i znaczących imprez z dużą ilością dobrze płacących uczestników i redukcji kosztów za sprawą umiejętnego zarządzania, zarówno infrastrukturą jak też i kosztami osobowymi.

Międzynarodowe Targi Poznańskie są instytucją, która w całej swej historii powojennej i potransformacyjnej corocznie wypracowywała zyski satysfakcjonujące ich właścicieli tzn. Skarb Państwa i miasto Poznań. Dotyczy to też roku minionego, kiedy to gospodarka Polski znacznie spowolniła, choć jako jedyna w Unii Europejskiej nie załamała się. Targi Poznańskie wypracowały w tym roku zysk większy niż w roku poprzednim, jeśli odliczyć przychody i koszty zdarzenia wówczas nadzwyczajnego, czyli Konferencji Klimatycznej ONZ z grudnia 2008 roku.

Międzynarodowe Targi Poznańskie były od założenia własnością miasta Poznania. Poznań został ich pozbawiony w 1949 roku w wyniku "wygranej" wówczas "bitwy o handel", jak eufemistycznie nazwano likwidację prywatnej i samorządowej przedsiębiorczości. Od czasu transformacji są one spółką Skarbu Państwa (60 proc. udziałów) i miasta Poznania (40 proc. udziałów), przewidzianą w programie Ministra Skarbu do zbycia jego udziałów. O ich zwrot władzom samorządowym wystąpiły władze miasta i Wielkopolski. Byłoby to zgodne z interesem obu samorządów. Są one najbardziej zainteresowane sensownym rozwojem targów jako instytucji, której mnożnikowy pozytywny wpływ na miasto i region jest doceniany w całej kontynentalnej Europie, gdzie organizmy targowe są niemal w całości własnością stosownych miast i regionów, na terenie których te miasta się znajdują.

Dzisiaj Targi Poznańskie są nie tylko największą instytucją targową w Polsce, ale - przede wszystkim - centrum o najbardziej nowoczesnej infrastrukturze hal. Mamy 5 największych kompleksów klimatyzowanych hal wystawowych w naszym kraju - łącznie jest ich 16. Jest tu elektroniczny system obsługi wejść i parkingów, na gości czeka kilkadziesiąt hoteli od 3 do 5 gwiazdek, jest doskonałe połączenie kolejowe, autostradowe i lotnicze z Europą Zachodnią, Wschodnią i światem. MTP to również najbardziej kompleksowe i największe centrum konferencyjne w Polsce - w 2009 r. odbyły się 1903 imprezy seminaryjno-kongresowe.

Targi są też najbardziej dynamicznie rozwijającym się centrum ekspozycyjnym w Polsce, organizującym 50 proc. wszystkich jej międzynarodowych imprez w kraju - 70 imprez międzynarodowych w 32 terminach w 2009 r.

Targi Poznańskie w czasie swego rozwoju już w latach 80-tych ubiegłego wieku rozpoczęły organizować duże wyspecjalizowane imprezy w głównych regionach naszego kraju: targi górnictwa, hutnictwa i energetyki w Katowicach, informatyki we Wrocławiu, odzieżowe w Łodzi. Po transformacji MTP kupiły większościowy udział w Targach Kieleckich, które rozwinęły do poziomu drugich targów w Polsce. Kilka lat temu zmuszone zostały jednak - w wyniku "propozycji nie do odrzucenia" jak ze znanego filmu amerykańskiego - udział ten w nich sprzedać i dzisiaj nie są współwłaścicielem żadnych innych targów.

Od jakiegoś czasu jesteśmy jednak w rozmowach z kilkoma oferentami, chętnymi do współpracy z nami ze względu na nasze targowe know-how, posiadane środki oraz znane zamiłowanie do gry fair. Trudno powiedzieć, jaki będzie ich wynik, bo materia jest delikatna. W oczekiwaniu na rezultat końcowy, Targi Poznańskie rozpoczęły w czasie targów Budma budowę kolejnego pawilonu, który po zakończeniu w sierpniu br. utworzy nową dużą powierzchnię ekspozycyjną liczącą 11 tysięcy m. kw., piątą w kraju. Cztery pierwsze też mieszczą się na MTP. Kończymy prace nad projektem największego nowego centrum kongresowo-konferencyjnego na 2500 osób w jednej sali, która uzupełni już istniejący i modernizowany przez nas kompleks.

Ruszamy w tym roku z rozbudową naszego Centrum Targowego, które mieścić będzie służby targowe i pomieszczenia reprezentacyjno-promocyjne. Prowadzone prace są dowodem na to, że sektor targowy w Polsce zaczyna ponownie powoli się rozpędzać w ślad za naszą gospodarką. Naszym zdaniem są podstawy do twierdzenia, że gospodarka zaczyna powoli odczuwać oznaki stabilizacji i początków - nieznacznego na razie - ale jednak ożywienia.

@RY1@i02/2010/018/i02.2010.018.052.0006.001.jpg@RY2@

Od jakiegoś czasu jesteśmy w rozmowach z kilkoma oferentami, chętnymi do współpracy z nami ze względu na nasze targowe know-how, posiadane środki oraz znane zamiłowanie do gry fair

Fot. Adam Ciereszko

prezes zarządu Międzynarodowych Targów Poznańskich

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.