Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Trzech chętnych do prywatyzacji LOT

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

● Air France - KLM to na razie jedyny zainteresowany inwestor branżowy

W ciągu kilku tygodni Ministerstwo Skarbu rozpocznie rozmowy z oferentami

Na pierwsze wezwanie resortu skarbu odpowiedziało trzech chętnych: linie lotnicze i dwie firmy finansowe.

Chociaż Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu państwa, nie chce ujawnić nazw tych podmiotów, to zapewnia, że oferentem z branży nie jest niemiecka Lufthansa.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że ofertę złożyła grupa Air France - KLM, najgroźniejszy rywal Lufthansy. LOT, który dziś działa z Lufthansą w jednym lotniczym sojuszu Star Alliance (SA), pomógłby temu inwestorowi umocnić pozycję na wschodzie Europy.

Włodzimierz Rydzkowski, kierownik katedry polityki transportowej Uniwersytetu Gdańskiego, uważa jednak że sprzedaż LOT-u byłaby dużym sukcesem.

- Jestem bardzo zaskoczony, że ktokolwiek jest zainteresowany LOT-em. Wszelkie spekulacje o inwestorze dla LOT-u innym niż Lufthansa to zasłona dymna ze strony resortu podobna do inwestora katarskiego dla stoczni - twierdzi Włodzimierz Rydzkowski.

Choć firma jeszcze nie podała wyników za 2009 rok, to nie ma on wątpliwości, że będą one równie kiepskie jak z poprzednich lat. W 2008 roku spółka odnotowała rekordową stratę wysokości 733 mln zł.

Według naszego rozmówcy sama zmiana sojuszu (Air France - KLM działa w SkyTeam, konkurencyjnym sojuszu lotniczym) będzie bardzo kosztowna dla LOT-u. Gdy w 2001 roku LOT - po upadku Swissair, byłego inwestora spółki - wchodził do SA, tylko zmiana systemów rezerwacyjnych kosztowała 50 mln dol.

Przeważają jednak głosy, że ewentualne wejście Air France - KLM może być dla LOT-u korzystne. Elżbieta Marciszewska ze Szkoły Głównej Handlowej zaznacza, że o plusach takiego powiązania mówić będzie można, tylko gdy Warszawa uzyska w nowej konfiguracji status portu przesiadkowego dla Air France - KLM, a LOT odegra zasadniczą rolę w ekspansji sojuszu na Wschód. Na taką pozycję LOT nie może liczyć teraz - Lufthansa w naszej części kontynentu opiera się na lotnisku w Wiedniu, a nie na Okęciu.

Zbigniew Sałek, wiceszef Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk, przypomina natomiast, że w sytuacji braku zainteresowania LOT-em ze strony niemieckich linii, taki inwestor to ostatnia deska ratunku dla naszego przewoźnika, który ma problemy z płynnością finansową.

- Firma nie reguluje m.in. rachunków w portach lotniczych - mówi Zbigniew Sałek.

Długi LOT wobec przedsiębiorstwa "Porty Lotnicze" przekroczyły już 100 mln zł.

Jednak Ministerstwo Skarbu, które wspólnie z Towarzystwem Finansowym Silesia kontroluje ponad 93 proc. akcji LOT-u, zapewnia, że długi zostaną uregulowane, gdy tempa nabierze restrukturyzacja majątku spółki. Chodzi o sprzedaż aktywów niezwiązanych z działalnością lotniczą. Pod młotek mają pójść m.in. spółki obsługujące pasażerów i samoloty na lotniskach z wyjątkiem Petrolotu, który tankuje paliwo do samolotów. LOT negocjuje nawet leasing zwrotny biurowca w Warszawie.

Eksperci podkreślają, że na sytuację spółki wpływa też dekoniunktura na rynku lotniczym oraz zwiększenie w ostatnim czasie aktywności Lufthansy na rynku polskim. Niemiecki przewoźnik, który miał być partnerem w ramach sojuszu, nie ogranicza się już tylko do obsługi tras z Polski do Niemiec, i stamtąd rozwożenia ich w inne części Europy czy świata. Przedwczoraj loty z Warszawy do Mediolanu zapowiedziała bowiem włoska odnoga spółki - Lufthansa Italia.

@RY1@i02/2010/013/i02.2010.013.166.002a.001.jpg@RY2@

Przewoźnicy na polskim rynku lotniczym

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.