Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Rynek nie zaakceptuje droższych nowych samochodów

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Producenci nowych aut chcą od nowego roku podnieść ceny samochodów. Jak twierdzi Maciej Janiszewski, prezes KPI Sports Cars - wyłącznego przedstawiciela Porsche w Polsce, możliwe są podwyżki od 3 do 5 proc.

Nieoficjalnie wiadomo, że najbardziej zdrożeją samochody z wyższej półki, takie jak Audi, Mercedes czy BMW. Na drugim biegunie znajdują się samochody popularne: Skoda, Fiat, czy Toyota.

Rynek coraz mniejszy

Rynek może jednak zweryfikować te zamiary.

- Plany podwyżek mają producenci, ale obawiam się, że w tym roku klienci tego nie przełkną - twierdzi Wojciech Szyszko, dyrektor zarządzający Kia Motors Polska.

Według niego sprzedaż samochodów osobowych w naszym kraju spadnie w porównaniu z 2009 rokiem o 20-40 tys. sztuk, do 280-300 tys.

Są też jednak znacznie gorsze scenariusze. Tadeusz Szewczyk, właściciel firmy Szewczyk, dealera Volkswagena, spodziewa się spadku sprzedaży minimum o 90 tys. sztuk.

- Dla mnie oznacza to jedno: rynek załamie się - mówi Tadeusz Szewczyk.

Scenariusze dla Europy też nie wyglądają różowo.

Według Sergio Marchionne, prezesa Fiata, w tym roku zachodnioeuropejski rynek nowych aut osobowych zmniejszy się do 12 mln z 13,5 mln samochodów sprzedanych w 2009 roku.

Ryzykowny skok cen

Według polskich sprzedawców podwyżki w tak trudnej sytuacji rynkowej oznaczają dodatkowe osłabienie i tak już nadwerężonego popytu. Eksperci podkreślają jednak, że wszystko jeszcze jest możliwe, bo ostateczna cena, jaka pojawi się w nowych cennikach na 2010 rok w naszym kraju, uzależniona jest nie tylko od woli producentów, ale też w dużej mierze od notowań złotego wobec euro.

- Jeżeli kurs się umocni, ceny mogą ukształtować się nawet na poziomie zbliżonym do tegorocznego - uważa Wojciech Szyszko.

Jeżeli złoty będzie się osłabiał, ceny będą musiały wzrosnąć jeszcze wyżej ponad poziom podniesiony przez fabryki.

Zdrożeją nawet używane auta

W tym roku można spodziewać się niższego, niż przez ostatnie dwa lata, spadku wartości używanych aut. Dotyczy to jednak tylko samochodów nie starszych niż czteroletnie. Spadek cen w ciągu ostatnich dwóch lat był wyższy niż trzy, cztery lata temu o 15-20 proc.

Według Wojciecha Szyszko, w tym roku ci, którzy posiadają najbardziej znane modele, mogą w ogóle nie doświadczyć spadku ceny, a nawet - w przypadku najbardziej popularnych modeli - ich auta mogą podrożeć.

Najwięcej tracimy po roku

Gdyby tak się stało, byłaby to sytuacja wyjątkowa na rynku motoryzacyjnym.

Jak twierdzi Eliza Kamińska, szef marketingu i public relations w EurotaxGlasss Polska, firmy monitorującej ceny samochodów, do tej pory regułą było to, że ceny samochodów w kolejnych latach spadają.

- Największy spadek wartości odnotowywany jest w pierwszym roku eksploatacji. Nierzadko sięga on 30 proc. - mówi Eliza Kamińska.

W kolejnych dwóch latach auto traci nawet 50-60 proc. pierwotnej wartości.

- Jednak zawsze są odstępstwa od tej reguły, gdyż tak naprawdę spadek wartości konkretnego modelu uzależniony jest od wielu zmiennych, takich jak: stan techniczny pojazdu czy nawet polityka cenowa importera wobec nowych aut - mówi Eliza Kamińska.

Rabaty kształtują ceny

Wpływ na kształtowanie się cen samochodów danej marki w przyszłości mają np. wysokie rabaty cenowe oferowane przez importerów. Według ekspertów im są one większe, tym ceny starszych pojazdów bardziej spadają.

W efekcie na wyższą cenę przy odsprzedaży na rynku wtórnym mogą liczyć właściciele marek, które nie oferują zbyt dużych przecen.

Tradycyjnie w tym gronie wymieniane są marki japońskie, takie jak Honda, Suzuki czy Mazda, ale też niemieckie: Volkswagen czy Audi. Na przeciwległym biegunie znajdują się natomiast marki francuskie: Peugeot, Renault, czy Citroen.

@RY1@i02/2010/003/i02.2010.003.166.003a.001.jpg@RY2@

Ceny aut używanych na razie spadają

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.