Ziemia obiecana dla lokalnej prasy? Na pewno nie w stolicy
Media
W Warszawie żyje najwięcej w Polsce zamożnych czytelników, siedziby mają najbogatsi reklamodawcy. Stolica wydaje się więc idealnym miejscem na rozkręcanie projektu medialnego. Okazuje się, że w praktyce jest odwrotnie. Paradoks polega na tym, że najwięcej nieudanych przedsięwzięć medialnych w ostatnich latach miało miejsce na stołecznym rynku.
Najnowszym przykładem jest "Życie Warszawy". W minioną sobotę wydawany od 1944 roku dziennik pożegnał się z czytelnikami. Wydawca, spółka Presspublika, zdecydował, że od dziś "ŻW" będzie się ukazywać tylko w formie dodatku do "Rzeczpospolitej" oraz w internecie.
Potwierdzeniem tezy, że w stolicy łatwo nie jest, może być też Polskapresse. Największy wydawca prasy lokalnej w Polsce marzył o podboju stolicy i wprowadził na rynek tytuł "Polska Metropolia Warszawska". Wyniki sprzedaży były jednak mizerne, więc trzeba było oszczędzać. Gazeta wprawdzie istnieje, ale ukazuje się tylko dwa dni w tygodniu.
To, że Warszawa to nie ziemia obiecana, przekonał się też TVN. Nadawca uruchomił lokalny kanał TVN Warszawa. Oceny były pozytywne, ale finansowo biznes się nie dopinał. Z powodu strat zniknął z eteru, przenosząc nadawanie do internetu.
Analitycy mają proste wytłumaczenie tych niepowodzeń. - W przypadku TVN Warszawa projekt miał zbyt wysoką jakość, by przetrwać. Brzmi paradoksalnie, ale koszty stworzenia dobrej jakości kanału były tak duże, że wpływy z reklam nie były w stanie ich pokryć - mówi Piotr Janik, analityk KBC Securities. A co z prasą? - Sprawa jest jeszcze prostsza: młode pokolenie przenosi się do internetu. A za nim idą reklamodawcy - dodaje.
Ale czy to jedyny powód? W lokalne media nie zawahał się zainwestować legendarny Warren Buffett. 81-letni biznesmen wyłożył niedawno 200 mln dol. na zakup wydawnictwa Omaha World-Herald, które prowadzi sześć dzienników lokalnych oraz kilka tygodników w stanach Nebraska i Iowa. - Nie zrobiłbym tego, gdybym uważał, że ten biznes jest skazany na wyginięcie. Myślę, że przed gazetami jest przyzwoita przyszłość - mówił Buffett. Zainwestował w Omaha World-Herald, bo gazeta po prostu ma wiernych czytelników, zainteresowanych sprawami lokalnymi. Omaha to rodzinne strony Buffetta.
Na polskim rynku też znaleźć można tygodniki lokalne - takie jak Obserwator Lokalny, Strzelec Opolski, Pałuki i Ziemia Mogileńska, czy Kulisy Powiatu - Kluczbork-Olesno - które poprawiły swoją sprzedaż w tym roku.
Menedżer jednego z wydawców prasy regionalnej tłumaczy, że w Warszawie dziennik lokalny nigdy nie wypali z dwóch przyczyn. Pierwsza - poza internetem wciąż istnieje silna konkurencja "Gazety Stołecznej", "Metra" czy darmowych pism dzielnicowych. Druga - brak czytelników zainteresowanych lokalnymi sprawami. - Znaczna część mieszkańców stolicy to przyjezdni, których wciąż interesują informacje lokalne, ale stamtąd, skąd pochodzą - mówi.
Michał Fura
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu