Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Puławy i Tarnów celują w azjatyckie rynki

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Ogłoszony przez polskie spółki chemiczne plan budowy w Chinach lub na Tajwanie fabryki kaprolaktamu został pozytywnie przyjęty przez rynek. Analitycy twierdzą, że inwestycja przyniesie Azotom Tarnów i ZA Puławy długofalowe korzyści

Obie firmy porozumienie dotyczące współpracy przy tym projekcie i zawiązania spółki celowej, która miałaby działać w Azji Południowo-Wschodniej, podpisały w połowie listopada. AT i ZAP zależy na transferze własnej technologii. Firmy nie sprzedadzą jej, ale wykorzystają do prowadzenia wspólnego biznesu z kontrahentami z zagranicy.

Według Kamila Kliszcza, analityka DI BRE Banku, to świetne posunięcie, bowiem rola współinwestora dla Tarnowa i Puław jest bardziej opłacalna i satysfakcjonująca w dłuższej perspektywie niż sprzedaż technologii. Poza tym sprzedaż technologii rodziłaby ryzyko, że obróci się ona przeciwko polskiej chemii.

- W przyszłości mogłoby się okazać, że na lokalnym azjatyckim rynku nie ma miejsca na surowiec z naszych firm, a Azja stanie się samowystarczalna - wyjaśnia Kamil Kliszcz.

Azoty Tarnów i Zakłady Azotowe Puławy wybudują więc wytwórnię kaprolaktamu wspólnie z lokalnym partnerem. Powstanie ona albo w Chinach, albo na Tajwanie. Eksperci twierdzą, że założenia inwestycji są słuszne, bowiem na rynku azjatyckim jest bardzo wysoki popyt na ten produkt, zwłaszcza w Chinach.

- W ostatnich latach ten kraj bardzo wyraźnie rozbudowywał swój potencjał wytwórczy w sferze poliamidów. Natomiast nadal musi z zewnątrz importować kaprolaktam do ich produkcji - podkreśla Kamil Kliszcz.

Ulokowanie zakładu do produkcji kaprolaktamu w tamtym rejonie ma zatem uzasadnienie biznesowe. Dziś rynek azjatycki, a w szczególności Chiny, jest głównym i najbardziej dynamicznym motorem rozwoju. Ze względu na znaczną przewagę popytu nad podażą jest najbardziej interesującym regionem dla eksporterów kaprolaktamu na świecie.

- Chiny mają roczny deficyt kaprolaktamu na poziomie 500 tys. ton, kolejne 300 tys. ton to deficyt Tajwanu, a konsumpcja na tamtym rynku rośnie najszybciej. Podczas gdy światowa dynamika wynosi ok. 4 proc. To na rynku chińskim jest to ponad 8 proc. - uzupełnia Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Spółki.

Koszty inwestycji w budowę fabryki szacowane są w setkach milionów złotych. Na razie nie znamy szczegółów dotyczących planowanej instalacji. Nieoficjalnie mówi się, że moce produkcyjne nowego zakładu wynosiłyby minimalnie 120 tys. ton rocznie (dla porównania zapotrzebowanie Tajwanu na kaprolaktam to 200 tys. ton).

Azja nie jest dla Puław nowym kierunkiem. Ponad 90 procent puławskiego kaprolaktamu trafia na rynki dalekowschodnie do Chin, Korei, Indii, na Tajwan. Spółka sprzedaje swój produkt bezpośrednio do producentów poliamidu. Jak podkreśla Beata Pieńkowska, kierownik zespołu ds. sprzedaży kaprolaktamu w Zakładach Azotowych Puławy, wprowadzenie nowej strategii sprzedaży, dzięki możliwości bezpośredniej komunikacji z klientami z Dalekiego Wschodu i aktywności na arenie międzynarodowej, zaowocowało nawiązaniem bezpośrednich relacji z ostatecznymi odbiorcami z Azji.

@RY1@i02/2011/237/i02.2011.237.16700040j.802.jpg@RY2@

Azja nie jest dla Puław nowym kierunkiem. Ponad 90 procent puławskiego kaprolaktamu trafia na rynki dalekowschodnie do Chin, Korei, Indii, na Tajwan

Michał Duszczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.