Dziennik Gazeta Prawana logo

Ponure konsekwencje rozpadu strefy euro dla polskiego przedsiębiorcy - ryzyko kursowe może zniszczyć firmy

2 lipca 2018

Wyobraźmy sobie, że produkujemy pralki i kuchenki elektryczne, które sprzedajemy w Europie, ale również w Rosji i na Ukrainie. Z krajami europejskimi rozliczamy się w euro, całe ryzyko kursowe ponosimy my. Nasi kontrahenci w Europie nie chcą bowiem zajmować się zmiennością kursów walut egzotycznych. Z kolei z Rosją i Ukrainą rozliczamy się w dolarach. Jak wiadomo, waluta ta jest obca dla obu stron, tak więc ryzyko kursowe ponoszą zarówno nasi odbiorcy, jak i my. Do tego ryzyka się przyzwyczailiśmy, w przeszłości bowiem kurs walutowy mało co nie doprowadził do upadku naszego przedsiębiorstwa. Przy osłabieniu złotego w lutym 2009 roku do poziomu 4,90 co prawda zyski z eksportu istotnie poprawiały nasz wynik, jednak koszt importowanych podzespołów wzrósł do poziomu, który zagroził opłacalności całej produkcji. Do tego wraz ze spadkiem popytu na rynkach eksportowych byliśmy zmuszeni o ponad 30 procent zmniejszyć produkcję. Trzeba było ograniczyć moce wytwórcze i tym samym liczbę godzin pracy. Na szczęście ten trudny okres nie trwał zbyt długo, po niespełna roku udało się odbudować wcześniejszy poziom eksportu i produkcji. Ale tym razem może być inaczej.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.